(Depesza uzupełniona o tło i reakcję rynku)
WARSZAWA (Reuters) - Grzegorz Kołodko, minister finansów powiedział w czwartkowej audycji Programu Pierwszego Polskiego Radia, że mimo redukcji stóp w środę przez radę Polityki Pieniężnej, istnieje miejsce na kolejne obniżki. Podwyższył on także założenia wzrostu PKB na 2002 roku do 1,4 procent wobec 1,2 procent zapisane w budżecie.
"Dzisiaj wszyscy są zaskoczeni nie tyle skądinąd opóźnioną i wciąż niedostatecznie radykalną decyzją Rady Polityki Pieniężnej jeśli chodzi o obniżenie stóp procentowych. Gdyż jest cały czas bardzo, bardzo dużo miejsca do obniżenia stóp procentowych" - powiedział Kołodko.
Rada Polityki Pieniężnej (RPP) zaskoczyła w środę rynek dokonując obniżki stóp procentowych o 50-100 punktów bazowych. Szef NBP powiedział, że stopy są już niemal odpowiednie dla sytuacji gospodarczej, ale analitycy sądzą, że nie jest to koniec cyklu redukcji.
Minister finansów spodziewa się szybszego wzrostu gospodarczego w trakcie czwartego kwartału tego roku i tym samym w całym 2002 roku.
"(Spodziewam się) Przyspieszenia tempa wzrostu do dwóch procent w trzecim kwartale. Sądzę nawet powyżej dwóch w bieżącym (kwartale), co w skali roku może dać nam wzrost PKB już o 1,4 procenta" - powiedział.
W tegorocznym budżecie rząd przyjął wzrost gospodarczy na poziomie 1,2 procent.
Szef resortu finansów powtórzył także, że w jego ocenie polska waluta jest przewartościowana.
"On (złoty) jest cały czas nadwartościowy czyli zbyt silny i z tego powodu widzenia tak decyzja o obniżeniu stóp procentowych jest, wywoła jaką lekką zmianę kursu to będzie on raczej nieco słabł" - stwierdził Kołodko.
Kurs złotego, który w środę wzmocnił się nieco wobec euro i dolara, mimo słów ministra finansów utrzymywał się na stabilnym poziomie. O godzinie 8.38 złotego wyceniano na 4,1170 do dolara wobec 4,1085 w środę wieczorem oraz na 4,0124 do euro wobec 4,0124.
Rada obniżyła główną stopę rynkową do 7,0 procent i oświadczyła, że poziom złotego, który wzrósł po pozytywnym dla Polski wyniku referendum w Irlandii do rekordowego poziomu wobec euro, nie miał wpływu na jej decyzję. Bezpośrednią przyczyną było poczucie Rady, że inflacja stabilizuje się na niskim poziomie.
Rada obniżyła w tym roku stopy już siedmiokrotnie - w sumie główna stopa spadła o 4,5 punktu procentowego.
Mimo, że szef banku centralnego Leszek Balcerowicz powiedział, że obecny poziom stóp procentowych jest prawie adekwatny dla sytuacji gospodarki, dając tym samym sygnał, że być może koniec cyklu cięcia stóp procentowych jest bliski, analitycy liczą jeszcze na kolejną redukcję w tym roku.
((Reuters Serwis Polski, tel +48 22 653 9700, fax +48 22 653 9780, [email protected]))