OPIS1-Pekao chce programu naprawy Stoczni Szczecińskiej

SZCZECIŃSKIE PRZEDSIĘBIORSTWO BUDOWNICTWA PRZEMYSŁOWEGO HOLDING SPÓŁKA AKCYJNA
opublikowano: 2002-06-13 15:02

(Depesza uzupełniona o wypowiedź przedstawiciela protestujących w Stoczni)

WARSZAWA (Reuters) - Bank Pekao SA, członek konsorcjum banków, które kredytowało Stocznię Szczecińską, nie zdecydował się na razie na zredukowanie zadłużenia Stoczni Szczecińskiej, ponieważ chce najpierw zapoznać się z programem restrukturyzacji firmy, poinformowało w czwartek biuro prasowe banku.

Konsorcjum siedmiu banków udzieliło Stoczni 293 miliony dolarów kredytu. Skarb państwa oświadczył, że by Stocznię ratować zdecydował się na jej renacjonalizację. Minister gospodarki wezwał banki do zredukowania zadłużenia stoczni. Lider konsorcjum, państwowy PKO BP zdecydował się już na redukcję "do wysokości 80 procent".

Aby redukcja miała rzeczywiście miejsce zgodzić się na nią muszą pozostałe banki - w tym BPH-PBK i Pekao SA. Z powodu obaw, że redukcja zobowiązań Stoczni zaszkodzi ich sytuacji finansowej kursy akcji tych banków zaczęły zniżkować. Do godziny 15.00 Pekao SA spadł o 0,9 procent a BPH-PBK o 3,0 procent.

Podczas czwartkowej sesji zniżkowały też kursy innych banków - ING BSK, Banku Handlowego, BOŚ, BIG-BG i Kredyt Banku.

Z oświadczenia Pekao SA wynika, że na razie nie ma mowy o redukcji - należy poczekać bowiem na przedstawienie programu naprawczego tej spółki.

"Bank Pekao SA deklarował i nadal deklaruje swój udział w restrukturyzacji finansowej Stoczni Szczecińskiej (...) Naszym zdaniem tylko po sporządzeniu całościowego planu restrukturyzacji mogą zapaść decyzje o sposobie jego realizacji i udziale poszczególnych podmiotów w restrukturyzacji Stoczni" - poinformował bank w komunikacie.

"Nie można zatem rozmawiać osobno o oderwanych elementach - np. tylko wysokości redukcji zadłużenia. Przy braku innych działań może się bowiem okazać, że nawet 100 proc. umorzenie zadłużenia nie zapewnia wyjścia Stoczni i holdingu z obecnej sytuacji, gdyż nie rozwiązuje to problemu braku płynności finansowej" - podano.

Wcześniej w tym tygodniu, akcje Pekao SA również nieznacznie zniżkowały ze względu na spekulacje rynkowe o możliwej korekcie tegorocznej prognozy banku, zakładającej zysk netto na poziomie 1,4 miliarda złotych. Bank jednak kategorycznie zaprzeczył tym informacjom.

Na razie biuro prasowe BPH-PBK nie podało komentarza na temat decyzji banku w sprawie zobowiązań Stoczni.

W skład konsorcjum kredytującego Stocznię wchodzą prócz Pekao SA, BPH-PBK oraz PKO BP -- BIG-BG, BRE Bank i WestLB.

"My czekamy na decyzję banków o naszej przyszłości. Czy będą kredyty dla Stoczni i czy nasze długi będą umorzone. Oczekujemy w piątek wizyty ministrów Piechoty (gospodarki) i Hausnera (pracy)" - powiedział Reuterowi Jerzy Gajek, szef komitetu protestacyjnego w Stoczni.

((Reuters Serwis Polski, tel +48 22 653 9700, fax +48 22 653 9780, [email protected]))