(Depesza uzupełniona o wypowiedź Ryszarda Opary)
WARSZAWA (Reuters) - O godzinie 11.15 rozpoczęło się walne zgromadzenie akcjonariuszy Elektrimu w sprawie zmian w radzie nadzorczej.
Walne rozpoczęło się od zgłoszenia wniosku przez prywatnego inwestora Pawła Witaszka, o sprawdzenie czy BRE, fundusze BRE i Multico oraz dwóch prywatnych inwestorów mają prawo wykonywania głosów z posiadanych akcji.
W tym czasie pełnomocnik BRE Paweł Rymarz zgłosił też Dariusza Oleszczuka na kandydata na przewodniczącego dzisiejszego WZA.
Następnie Waldemar Siwak, przewodniczący rady nadzorczej Elektrimu ogłosił 10 minutową przerwę w walnym, która nadal trwa.
We wtorek, prywatny inwestor Paweł Witaszek powiedział Reuterowi, że złożył do sądu wniosek o zakazanie prawa głosu z akcji Elektrimu powyżej 10 procent kapitału przez BRE Bank, Zbigniewa Jakubasa i Ryszarda Oparę, ponieważ działają oni w porozumieniu.
Ryszard Opara pytany o komentarz w sprawie wniosku Witaszka powiedział: "Jest tu tylu prawników, że oni powinni rozstrzygnąć tę sprawę".
Witaszek zarejestrował na środowe NWZA spółki ponad 12 tysięcy akcji.
Obecnie rada nadzorcza zdominowana jest przez przedstawicieli francuskiego Vivendi oraz inwestorów finansowych. Nie ma w niej przedstawicieli BRE Banku oraz jego sojuszników, którzy dysponują na walnym 58,78 procentami głosów.
Zdaniem analityków Vivendi kontroluje na WZA około jedną czwartą głosów.
((Reuters Serwis Polski, tel +48 22 653 9700, fax +48 22 653 9780, [email protected]))