(Depesza uzupełniona o tło, komentarze i reakcję rynku)
Justyna Pawlak
WARSZAWA (Reuters) - Eksport wzrósł w lipcu rok do roku o niemal jedną czwartą, głównie za sprawą słabszego złotego oraz przepływów granicznych. Dzięki temu deficyt obrotów bieżących spadł w lipcu do najniższego od czterech lat poziomu 97 milionów dolarów z 408 milionów w czerwcu, znacznie bardziej niż oczekiwano.
Analitycy wskazują, że na poziom deficytu obrotów bieżących wpływ miała także słoneczna pogoda latem, która skłoniła Polaków do pozostania w kraju podczas wakacji, co zmniejszyło odpływ walut zagranicznych.
Po siedmiu miesiącach deficyt obrotów bieżących spadł do 4,032 miliarda dolarów.
Dane te, liczone przez bank centralny na podstawie przepływów kapitałowych, a nie informacji celnych, były niższe niż konsensus rynkowy na poziomie 440 milionów dolarów.
Ostatnio mocny złoty spadł do dolara o 0,2 procent, ale wzrósł do euro o 0,1 procent po publikacji danych o deficycie, i o godzinie 16.36 polską walutę wyceniano na 4,1353 do dolara oraz na 4,0590 do euro.
"Duży wzrost eksportu związany jest częściowo z osłabieniem złotego wobec euro, ale także z dużym popytem zewnętrznym, szczególnie ze wschodu" - powiedział Jacek Wiśniewski, analityk z Banku Pekao SA.
"Mamy także wyjątkowo wysokie przychody niesklasyfikowane, które pokazują, że aktywność w handlu przygranicznym jest największa od sierpnia 1998 roku. To są dwa główne powody, dla których dane o deficycie okazały się lepsze od oczekiwanych" - dodał.
Silny eksport to istotne dane dla Polski gdzie tempo wzrostu gospodarczego jest najwolniejsze od ponad 10 lat i która musi sprzedawać towary za granicę, aby zwiększyć produkcję i tworzyć nowe miejsca pracy, gdyż popyt krajowy jest bardzo słaby.
Deficyt obrotów bieżących spadł w lipcu do 3,6 procent Produktu Krajowego Brutto (PKB) z 4,5 procent w końcu ubiegłego roku.
Lipcowy wzrost eksportu - o 24,3 procent licząc rok do roku - do 3,18 miliarda dolarów był już sygnalizowany wcześniej przez dobre dane o produkcji przemysłowej oraz środowe wypowiedzi prezesa NBP Leszka Balcerowicza.
Niektórzy analitycy ostrzegają jednak przed nadmiernym optymizmem mówiąc, że pewne pogorszenie poziomu eksportu może nastąpić w najbliższych miesiącach, jeśli w Europie Zachodniej skala ożywienia będzie mniejsza niż oczekiwano, a ostatnio mocny złoty dalej będzie rósł.
"Dzisiejsze dane nie gwarantują, że Polsce uda się w dłuższym okresie utrzymać niski deficyt. Dane dotyczące bilansu handlowego są jednak oczywiście pozytywne" - powiedział Zsolt Papp, ekonomista banku ABN Amro.
"To są dane dopiero z jednego miesiąca, więc nie wyciągałbym z nich zbyt pochopnych wniosków" - dodał.
Dwie trzecie polskiego eksportu trafia do Unii Europejskiej, a złoty, który stracił w lipcu wobec euro i dolara około cztery procent z powodu niespodziewanej rezygnacji ministra finansów Marka Belki, umocnił siłę w tym miesiącu i nadal może rosnąć, gdyż Polska zmierza w kierunku ożywienia gospodarczego.
((Reuters Serwis Polski, tel +48 22 653 9700, fax +48 22 653 9780, [email protected]))