(Depesza uzupełniona o wypowiedź analityka, cytaty z konferencji, tło oraz precyzyjne dane z bilansu banku)
Olga Markiewicz
WARSZAWA (Reuters) - Kredyt Bank zaskoczył we wtorek rynek informując, że w 2002 roku poniósł 331,8 miliona złotych straty netto, znacznie więcej niż przewidywał i bank i specjaliści. Analitycy są zdania, że złe wieści z Kredyt Banku negatywnie odbiją się na notowaniach całego sektora.
Strata Kredyt Banku, która okazała się znacznie większa niż planowane maksimum 200 milionów złotych, była efektem konieczności tworzenia rezerw i nie dojścia do skutku planowanych transakcji. W samym czwartym kwartale strata banku wyniosła 120,8 miliona złotych, wobec prognozowanych przez analityków 75,5 miliona.
"Rok 2002 był bardzo trudnym ekonomicznie okresem. Kredyt Bank dwa razy w drugim półroczu dokonał kompleksowego przeglądu portfela i zdecydował się na dotworzenie rezerw" - powiedziała na konferencji prasowej wiceprezes banku, Małgorzata Kroker-Jachiewicz.
Pogorszenie się sytuacji wielu przedsiębiorstw i kredytobiorców zmusiło bank w drugim półroczu do dotworzenia rezerw. W efekcie w całym roku ich wartość wyniosła 584,2 miliona złotych, a w czwartym kwartale 187,9 miliona. Analitycy sądzili, że czwarty kwartał oznaczać będzie rezerwy netto rzędu 213 milionów złotych.
Kroker-Jachiewicz powiedziała, że obecnie należności regularne stanowią 85 procent portfela kredytowego.
Analityków niepokoiło zwłaszcza zaangażowanie Kredyt Banku w finansowanie borykającej się z kłopotami Stoczni Gdynia, której bank jest udziałowcem. Obawy o to, że bank będzie musiał utworzyć z tego powodu rezerwy doprowadziły w zeszłym tygodniu do spadku jego kursu o niemal siedem procent.
Na koniec pierwszego półrocza łączne zaangażowanie Kredyt Banku w Stocznię Gdynia wyniosło 200 milionów złotych, a analitycy szacują, że zaangażowanie całego sektora bankowego w finansowanie Stoczni wynosi 400-500 milionów złotych.
"Nasza ekspozycja kredytowa i kapitałowa w Stocznię Gdynia nieco zmniejszyła się. Jest ona zabezpieczona nie tylko rezerwami" - powiedziała Kroker-Jachiewicz, według której wartość księgowa Stoczni to 51 milionów złotych.
Bank podkreślił jednak, że na działalności podstawowej wypracował w zeszłym roku zysk wyższy od planowanego. Wynik z tytułu odsetek wzrósł w stosunku do 2001 roku o 31,5 procent do 760 milionów złotych. Suma bilansowa Kredyt Banku wzrosła rok do roku o osiem procent, a depozyty o 10 procent. Bank liczy, że najgorsze ma już za sobą.
"Zakładamy pozytywne rezultaty w tym roku. Nie jest (jednak) naszą intencją rozwiązywanie rezerw i osiąganie wyników w ten sposób. Są one tworzone po to by chronić naszych deponentów" - powiedziała Kroker-Jachiewicz.
Kredyt Bank liczy, że nie będzie musiał tworzyć nowych rezerw. Spodziewa się też zamknięcia spodziewanych transakcji kapitałowych, w tym rychłego zakończenia negocjacji w sprawie sprzedaży PolCardu, w którym posiada około 10 procent akcji.
Cała transakcja tej największej w Polsce firmy obsługującej i rozliczającej transakcje dokonywane kartami płatniczymi, szacowana jest na 70-120 milionów dolarów.
Kredyt Bank to nie pierwsza instytucja z sektora, która zaprezentowała słabe wyniki - niedawno Bank Millennium rozczarował inwestorów danymi za zeszły rok, co spowodowało spadki innych banków, ponieważ rynek zaczął coraz mocniej obawiać się, że reszta ma podobne kłopoty z rezerwami. Teraz może być podobnie.
"Słabego wyniku można się było spodziewać. Bank po prostu zmuszony został do dotworzenia rezerw" - powiedział Artur Szeski, analityk z CDM Pekao SA.
"Po publikacji tych wyników obawiam się, że nastrój wokół sektora bankowego, który od pewnego czasu jest zły, szybko się nie zmieni. Zwłaszcza, że już niebawem swoje wyniki mają podać pozostałe banki" - dodał Szeski, który sądzi, że kurs Kredyt Banku może jutro spaść.
Na wtorkowej sesji kurs Kredyt Banku zamknął się spadkiem o 5,3 procent do poziomu 12,5 złotego, najniższego od ponad dwóch lat.
W 2001 roku Kredyt Bank miał 73,4 miliona złotych zysku.
((Autor: Olga Markiewicz; redagował: Marcin Gocłowski; Reuters Messaging: [email protected]; Reuters Serwis Polski, tel +48 22 653 9700, [email protected]))