(Depesza uzupełniona o cytat z wypowiedzi prezydenta i kolejny komentarz analityka)
WARSZAWA (Reuters) - W ciągu pierwszych 100 dni urzędowania nowy rząd koalicji SLD-UP-PSL chce ustabilizować finanse publiczne, powiedział w czwartkowym expose w Sejmie premier Leszek Miller. Dodał, że chce utrzymać partnerskie stosunki z Narodowym Bankiem Polskim i Radą Polityki Pieniężnej.
Przedstawiciele socjaldemokracji oceniają, że odchodzący rząd pozostawił finanse państwa w złym stanie i zamierzają je naprawić. Nowy minister finansów zapowiedział, że przyszłoroczne wydatki budżetu będą realnie takie same jak w 2001. Część zobowiązań na 2002 rząd chce spłacić w roku 2001.
Przyszłoroczny deficyt budżetowy wynieść ma nie więcej niż 40 miliardów złotych, zapowiedział w czwartek premier.
"W ciągu 100 dni zamierzamy ustabilizować finanse państwa. Rada ministrów przyjęła już blokadę wydatków rzędu 8,5 miliarda złotych" - powiedział Miller podczas expose.
Projekt budżetu na 2002 rok zostanie przedstawiony w drugiej połowie listopada, zapowiedział.
Dodał też, że rząd nie będzie próbował naruszyć niezależności NBP i RPP, choć wcześniej część polityków nowego układu sugerowała, że jeśli RPP nie obniży w ciągu kilku miesięcy znacząco stóp procentowych, Sejm spróbuje zmienić ustawę o NBP, wpływając tym samym na jego niezależność.
"Rząd nie będzie podejmował działań zmierzających do naruszenia konstytucyjnej niezależności Rady Polityki Pieniężnej i Narodowego Banku Polskiego" - powiedział Miller.
Prezydent z zadowoleniem przyjął expose Millera.
"Expose było poważne i konkretne. W pełni zgadzam się z premierem Millerem, że ten rząd rozpoczyna pracę w momencie najtrudniejszym od 1989 roku. jest konieczne zrozumienie jak trudne są warunki w Polsce i te zewnętrzne" - powiedział na konferencji prasowej Aleksander Kwaśniewski.
Zapowiedzi Millera z zadowoleniem przyjęli też analitycy.
"To, że nowy rząd nie zamierza ingerować w niezależność NBP to bardzo dobra wiadomość. Fakt, że takie sformułowanie padło w expose premiera zwiększa jego wiarygodność" - powiedziała Iwona Pugacewicz-Kowalska, analityk w Pekao SA.
"Liczę, że po 100 dniach, czyli czterech miesiącach będziemy dokładnie więc wiedzieć wraz z wszystkimi danymi liczbowymi, co rząd zamierza zrobić. Wiadomo, że trudna sytuacja finansów publicznych to jedna z głównych barier ograniczających możliwośc obniżek stóp" - powiedziała.
Reakcja giełdy na wypowiedzi premiera była umiarkowana, gdyż uwaga inwestorów skupiona jest dziś na oczekiwanej decyzji w sprawie obniżki stóp procentowych, z których główna wynosi obecnie 14,5 procent.
O godzinie 11.10 WIG20 zwyżkował o 1,9 procent do 1228,7 punktu.
"Tak naprawdę wszyscy czekają na decyzję Rady, a to co powiedział premier Miller było spodziewane" - powiedział pragnący zachować anonimowość analityk z zagranicznego banku w Warszawie.
((Reuters Serwis Polski, tel +48 22 653 9700, fax +48 22 653 9780, [email protected]))