(Depesza uzupełniona o wypowiedzi w trakcie konferencji prasowej)
WARSZAWA (Reuters) - Grupa 29 posłów z SLD, AWS i UW przedstawia we wtorek w Sejmie projekt ustawy liberalizujący rynek telekomunikacyjny. Ustawa powodowałaby podział TPSA, gdyby Urząd Regulacji Telekomunikacji uznał ją za podmiot dominujący na rynku.
Projekt ustawy zakłada, że podmiot dominujący nie mógłby od 1 stycznia 2002 roku do 31 grudnia 2011 roku być operatorem w więcej niż jednej strefie numeracyjnej, operatorem telefonii międzymiastowej i międzynarodowej oraz operatorem sieci komórkowej.
"Nasza inicjatywa jest remedium na monopol TPSA i pozwoli na szybki rozwoj usług telekomunikacyjnych w Polsce" - powiedział na wtorkowej konferencji prasowej Radosław Gawlik, poseł Unii Wolności, reprezentant wnioskodawców.
Podział TPSA miałby nastąpić od 1 stycznia 2002 roku, a z założeń ustawy wynika, że spółka musiałaby zostać podzielona na firmę zajmującą się telefonią lokalną, telefonią międzymiastową, międzynarodową oraz łącznością bezprzewodową.
"Są różne krzyżowe finansowania i nikt nie jest w stanie oszacować w jakim stopniu usługi międzynarodowe i międzymiastowe finansują inne usługi TPSA" - dodał Gawlik.
Aby nastąpił podział TPSA, najpierw Urząd Regulacji Telekomunikacji musiałby uznać spółkę za podmiot dominujący.
Wcześniej takie orzeczenie wydał Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów, jednak TPSA odwołała się od tej decyzji do sądu, więc URT wstrzymał się na razie z wydaniem opinii do czasu otrzymania prawomocnego wyroku sądu.
TPSA nadal kontroluje około 95 procent rynku rozmów lokalnych mimo, że rynek został otwarty na konkurencję pięć lat temu.
Natomiast na rozmowy międzynarodowe monopol TPSA ma wygasnąć od 1 stycznia 2003 roku. Przygotowany przez posłów projekt ustawy zakłada, że TPSA straciłaby monopol na rozmowy międzynarodowe już teraz.
ZUPEŁNE ZASKOCZENIE DLA RYNKU
Propozycja posłów jest zupełnym zaskoczeniem dla rynku.
"Inwestorzy dowiedzieli się bardzo późno o takiej propozycji, co wywołało dzisiejszy spadek kursu TPSA" - powiedział Włodzimierz Giller, analityk w Erste Securities.
We wtorek akcje TPSA straciły na wartości 4,8 procent, spadając do 16,05 złotego.
Giller dodał, że pomysł posłów jest ostateczną próbą liberalizacji rynku telekomunikacyjnego, która ma mieć miejsce dopiero od 2003 roku.
"Dla polskiego rynku jest to dobry pomysł i jego uchwalenie przyniosłoby korzyści" - uważa analityk Erste Securities.
Artur Szymecki z DI BRE Banku sądzi jednak, że na taki podział polskiego monopolisty jest już zdecydowanie za późno.
"Trzeba byłoby to przeprowadzić przed wprowadzeniem do TPSA France Telekom" - powiedział Szymecki.
Giller uważa także, że nie ma szans, aby nad projektem o podziale TPSA debatował jeszcze Sejm obecnej kadencji.
"Spodziewam się powstania silnych grup lobbingowych, które przeciwne będą temu pomysłowi. Po za tym jest za mało czasu aby doszło do głosowania nad tym przed wrześniowymi wyborami" - dodał Giller.
KOLEJNA PRÓBA NACISKU NA FRANCE TELEKOM?
Zdaniem niektórych analityków należy także pamiętać, że propozycja grupy posłów zbiega się z zbliżającym się terminem końca obowiązywania opcji na zakup 10 procent TPSA przez France Telekom, czyli 31 lipca.
"Może być to kolejny nacisk na Francuzów, aby skorzystali z opcji zakupu akcji TPSA" - powiedział Szymecki z DI BRE Banku.
France Telekom, który ma łącznie z Kulczyk Holding 35 procent akcji TPSA, posiada także opcję kupna od skarbu państwa kolejnych 10 procent akcji TPSA za 5,6 miliarda złotych.
Jednak jak wcześniej koncern podawał, nie zamierza z niej skorzystać. Miałby bowiem kupować od MSP akcje TPSA po prawie 40 zł za sztukę
Konflikt pomiędzy France Telekom, a skarbem państwa narasta od dłuższego czasu.
Ostatnio Ministerstwo Skarbu Państwa (MSP) zmieniło swoich pięciu członków z rady nadzorczej Telekomunikacji Polskiej SA. Powodem tej decyzji był brak współpracy z resortem, czyli pozbawienie Skarbu Państwa dywidendy za 2000 rok.
MSP, które ma 35 procent akcji TPSA, proponowało przeznaczenie na dywidendę 448 milionów złotych z ubiegłorocznego zysku netto, który wyniósł 1,83 miliarda złotych. Wobec tej propozycji przeciw głosowali przedstawiciele France Telekom i Kulczyk Holding.
Minister skarbu poinformowała wcześniej także, że jeśli nie dojdzie do skutku realizacja opcji zakupu akcji TPSA przez francuski koncern alternatywą może być emisja obligacji zamiennych na akcje spółki skierowana do inwestorów instytucjonalnych.
Analitycy pragnący zachować anonimowość sugerują, że jeśli za projektem takiej ustawy stoją posłowie z SLD, UW jak też z AWS, to teza, że w ten sposób mogą wpłynąć na wynik negocjacji pomiędzy skarbem państwa a francuskim koncernem jest mało realna.
"Nie bardzo wierzę w takie naciski. Mało ku temu jest przesłanek" - powiedział Giller.
((Kuba Kurasz, Reuters Serwis Polski, tel +48 22 653 9700, fax +48 22 653 9780, [email protected]))


