OPIS2-Zysk BPH-PBK niższy od oczekiwań, inaczej ma się BACA (Depesza łącząca informacje dotyczące BPH-PBK i Banku Austria, uzupełniona o nowe
wypowiedzie analityków, tło i reakcję rynku) Kuba Kurasz WARSZAWA (Reuters) - Mimo, że wyniki grupy BPH-PBK w trzecim kwartale były słabsze od
oczekiwań, a prognozy rynku przekroczył jedynie inwestor polskiej spółki - Bank Austria
(BA-CA), analitycy uważają, że w perspektywie średnioterminowej pod względem dynamiki
wzrostu wyników BPH-PBK może zaskakiwać. Analitycy dodają jednakże, że poza źle przyjętym przez rynek raportem kwartalnym, w
krótkiej perspektywie na akcje BPH-PBK będzie oddziaływać negatywny trend na rynku
obligacji skarbowych, w które większość polskich banków ma zaangażowane znaczne aktywa. BPH-PBK ograniczył wprawdzie rezerwy na złe kredyty, jednak znaczny spadek dochodów z
operacji finansowych przyczynił się do zmniejszenia przychodów ogółem i niższego od
prognoz zysku netto. Z kolei Bank Austria, który w tym miesiącu z sukcesem zadebiutował w ramach
podwójnego notowania również na warszawskim parkiecie, podał w środę, że jego zysk netto
po dziewięciu miesiącach 2003 wzrósł o 56 procent w porównaniu z analogicznym okresem
roku ubiegłego. BA-CA zanotował niższe przychody odsetkowe, ale udało mu się zmniejszyć rezerwy na
złe kredyty. Poprawił też wyniki z części operacji. Inwestorzy giełdowi w trakcie środowej sesji zdecydowali się więc na sprzedaż akcji
BPH-PBK. Wzmożony popyt pociągnął natomiast do góry akcje Banku Austria, zarówno w
Warszawie jak i na rynku macierzystym tej spółki - w Wiedniu. Jednakże analitycy dodają, że patrząc na rynek w szerszym kontekście, a nie tylko z
perspektywy wyników za ubiegły kwartał, Polska stwarza większy potencjał rozwojowy dla
grupy BA-CA niż rynek austriacki. "Mogą być kwartalne wahania w wynikach, które mogą sugerować, że część austriacka
wypada lepiej niż część wschodnioeuropejska, ale jeśli się przyjrzeć fundamentom,
ignorując wszystkie finansowe sprawy typu obligacje, to wzrost i dochodowość na rynku są
lepsze w Polsce niż w Austrii" - powiedział Andrzej Nowaczek, analityk CSFB w Londynie. W trzecim kwartale 2003 roku grupa BPH-PBK miała 66,7 miliona złotych zysku netto
wobec 11 milionów złotych zysku netto rok wcześniej. Analitycy ankietowani przez Reutera
oczekiwali w trzecim kwartale zysku netto w wysokości 86 milionów złotych. Przychody
odsetkowe netto banku wyniosły 314 milionów złotych, o 11 milionów więcej niż oczekiwano. "Wszystkie banki polskie mają gorszy czas, ale to wynika z sytuacji gospodarczej.
Dodatkowo w ubiegłym kwartale negatywny wpływ miało przeszacowanie wartości obligacji" -
powiedziała Ewa Radkowska, zarządzająca aktywami w ING Investment Management. "W Austrii rynek bankowy jest nasycony i już podzielony, marże są niskie. Większe
perspektywy rozwojowe widać w Polsce" - dodała. CEL BPH-PBK NADAL MOŻLIWY? Prezes BPH-PBK, Józef Wancer powiedział, że tegoroczny cel zysku w wysokości 380-400
milionów złotych jest nadal możliwy do realizacji, mimo nieprzerwanie panującego trendu
spadkowego cen obligacji skarbowych, w których bank ma ulokowanych 13 miliardów złotych,
czyli ponad jedną czwartą swoich aktywów. Część analityków uważała, że po tym jak po dziewięciu miesiącach zysk BPH-PBK wyniósł
271,3 miliony złotych całoroczny cel jest zagrożony. "Nie zmieniam swego poprzedniego stanowiska. Utrzymujemy, że rok zakończy się bardzo
pozytywnie i trzeba znaleźć sposoby, żeby wypełnić te luki, które nam się pojawiły" -
powiedział dziennikarzom Wancer. "Myślę, że jest to realne, aczkolwiek będzie ciężko" - powiedział Marcin Jabłczyński,
analityk w Deutsche Bank Securities. Zdaniem analityków spadek rezerw o 74 procent w ubiegłym kwartale wobec analogicznego
roku, nie zneutralizowały negatywnego wpływu na wynik niższych zysków z operacji
finansowych. Jednak jak powiedziała dyrektor zarządzająca banku, Elżbieta Ratajczak bank nie
zanotował strat na obligacjach, co wieściła część analityków, a jedynie miał mniejsze
dochody z tego tytułu. "Nie spodziewamy się również strat w czwartym kwartale. Naszą pozycję (w obligacjach)
mamy zabezpieczoną. Jedynie nie są generowane przychody" - dodała Ratajczak. KURSY BANKÓW W ŚLAD ZA RYNKIEM OBLIGACJI Szanse na rychłe odbicie kursu BPH-PBK analitycy określają jako niewielkie,
zwłaszcza, że papiery tego banku od połowy października zyskały ponad 10 procent. Rytm
zmian kursów sektora bankowego może wyznaczać bowiem trend na rynku obligacji, który jak
na razie nadal jest spadkowy. W środę do godziny 14.48 akcje BPH-PBK, spadły o 5,3 procent do 325 złotego. W tym
czasie akcje Banku Austria wzrosły o 4,2 procent do 161,5 złotych. Akcje BA-CA w
przeliczeniu na euro są obecnie nieco tańsze w Warszawie niż w Wiedniu, choć dotychczas
sytuacja była zazwyczaj odwrotna. Indeks WIG20 spadł w tym czasie o 0,2 procent. "Ponieważ cena BPH jest już i tak wysoka to myślę, że taka reakcja rynku jest całkiem
zasadna. Myślę, że w krótkim terminie wyniki kwartalne będą ciążyć na kursie" - dodał
Jabłczyński. "Jeżeli ta wyprzedaż na rynku długu, szczególnie silna w październiku zostałaby
odwrócona, to kursy banków mogłyby wzrosnąć, ale na razie widzę raczej presję w dół" -
dodał analityk w Deutsche Bank Securities. ((Autor: Kuba Kurasz; Redagował: Marcin Gocłowski; [email protected];
Reuters Serwis Polski, tel. 22 6539700, RM: [email protected]))