OPIS3-SdPL oferuje poparcie Belki za wcześniejsze wybory (Depesza uzupełniona o kolejne wypowiedzi liderów SLD) WARSZAWA (Reuters) - Lider Socjaldemokracji Polskiej (SdPL), Marek Borowski powiedział
w czwartek, że jego ugrupowanie może poprzeć rząd budowany przez Marka Belkę, o ile
zgodzi się on na przeprowadzenie wcześniejszych wyborów parlamentarnych. Liderzy Sojuszu
Lewicy Demokratycznej (SDL) uważają, że o przyspieszeniu wyborów nie ma mowy. Poparcie SdPL jest kluczowe dla Sojuszu Lewicy Demokratycznej (SLD), który ma za mało
posłów, by bez problemu zapewnić w Sejmie wotum zaufania dla rządu Belki. Poważany przez
rynki finansowe Belka ma poprowadzić rząd po zapowiedzianej na 2 maja dymisji gabinetu
Leszka Millera. Aby wygrać głosowanie trzeba przekonać połowę plus jednego posła z osób obecnych na
sejmowej sali. SdPL ma 33 posłów w 460-osobowym Sejmie, a SLD 157. SLD może liczyć też na
część posłów niezależnych, niektórych należących do Polskiego Stronnictwa Ludowego i
część należących do mniejszych ugrupowań. "Jeżeli Marek Belka zgodzi się na przedterminowe wybory w październiku, to możemy
rozważyć poparcie jego rządu. Jeśli nie, to będziemy głosowali przeciwko" - powiedział na
konferencji prasowej Borowski. "Dla nas kluczową sprawą są wcześniejsze wybory i o tym będziemy rozmawiać. Jeżeli
dojdzie do tego porozumienia, to dopiero będziemy mówili o rządzie przejściowym. Nie ma
innego wyjścia. Natomiast jeżeli nie dojdzie do takiego porozumienia, to żadnego rządu
nie poprzemy" - powiedział Borowski. Jego zdaniem wybory mogłyby się odbyć w październiku. "SdPL opowiada się za skróceniem kadencji Sejmu łącznie z jego samorozwiązaniem i
będzie konsekwentnie popierać wnioski o jego jak najszybsze samorozwiązanie, łącznie z
rozpatrywanymi wnioskami na najbliższym posiedzeniu Sejmu (w dniach 28-30 kwietnia)" -
powiedział Borowski. Wnioski złożyły różne ugrupowania, w tym Platforma Obywatelska. Przedstawiciele rządzącego Sojuszu Lewicy Demokratycznej (SLD) skrytykowali pomysł
wcześniejszych wyborów. "W dalszym ciągu najlepszym terminem wyborów jest wiosna 2005 roku" - powiedział
Reuterowi szef SLD Krzysztof Janik. "Oświadczenie Marka Borowskiego oznacza tyle, iż nie poparł misji tworzenia rządu
Marka Belki. Nie ma mowy o wcześniejszych wyborach. Termin wiosenny (w przyszłym roku)
już oznacza przyspieszone wybory" - dodał marszałek Sejmu, Józef Oleksy. Janik pytany, czy grupa na poparcie której w czasie głosowań nad wotum zaofania może
liczyć Marek Belka nadal liczy 190 posłów, Janik odpowiedział: "Myślę, że nadal jest
około 190 posłów. Szukam poparcia, które pozwoli ochronić rozwój gospodarczy, w którym
będzie zwrot ku najuboższym warstwom, który powalczy o nasze interesy w Unii
Europejskiej". Janik dodał, że jest zdziwiony, iż SdPl łączy decyzję o poparciu dla nowego rządu z
wcześniejszymi wyborami. "(...) przestrzegam przed takim myśleniem - Polska w wirze kampanii wyborczej w
dniach, w których wstępuje do Unii Europejskiej, w dniach w których zaczynamy obserować
rozwój gospodarczy, to jest decyzja mocno nieroztropna" - powiedział szef SLD. Oświadczenie Socjaldemokracji Polskiej wpłynęło na rynek negatywnie. Zdaniem
inwestorów, którzy czekali na zapowiedzianą w środę na dziś deklarację SdPl, stanowisko
tej partii może osłabić pozycję Belki przed zbliżającym się głosowaniem nad wotum
zaufania dla tworzonego przez niego rządu. Zgłoszony przez Socjaldemokrację postulat wcześniejszych wyborów spowodował, że złoty
się nieco osłabił. Rentowności obligacji lekko wzrosły. ((Autor: Paweł Sobczak; Redagował: Paweł Florkiewicz; [email protected];
Reuters Serwis Polski, tel. 22 6539700, RM: [email protected]))