Podobnie ja w poprzednim tygodniu najlepszym rynkiem do inwestycji na GPW okazał się rynek Narodowych Funduszy Inwestycyjnych. Miesięczna zmiana wartości indeksu NIF wyniosła 14,3 proc. — przed tygodniem było to 14,8 proc. Z 15 notowanych walorów rentowne okazało się 11 z nich. Najlepiej na kupnie papierów NFI wyszli posiadacze akcji Trzeciego Funduszu, na którym na czysto można było zarobić ponad 75 proc. Wśród czwórki spadkowiczów najdotkliwsze straty ponieśli inwestorzy 8 NFI Octava. Największych szczęściarzy i pechowców należy jednak szukać wśród inwestorów grających na trzech pozostałych rynkach warszawskiego parkietu. Najwięcej stracili inwestorzy, którzy przed miesiącem kupili papiery BIG-u. Jeszcze niedawno walory te były motorem hossy na warszawskiej giełdzie, natomiast w ostatnim miesiącu portfele akcjonariuszy BIG-BG schudły o ponad 44 proc. Przez ostatni miesiąc łatwiej na giełdzie było stracić. Łącznie z 204 notowanych akcji zysk odnotowało 61 walorów, podczas gdy straty 141 papierów. Coraz mocniejsza złotówka sprawiła że w ciągu miesiąca waluciarze stracili od 3 proc. (na dolarach) do 6,3 proc. (na markach). Wśród funduszy inwestycyjnych na szczególną uwagę zasługuje Korona. Już w poprzednim tygodniu wspominałem o sukcesywnej wspinaczce w górę zestawienia praktycznie wszystkich funduszy Korony. W środę doszło do tego, że w pierwszej piątce znalazły się aż cztery jednostki tego funduszu. Co ciekawsze różnica zysków jest całkiem pokaźna. Najsłabszy z piątki liderów Korona-zrównoważony dał zysk netto na poziomie 4 proc., podczas gdy szósty na liście — PBK ATUT 4 — zagwarantował swoim uczestnikom już tylko 1,4 proc. zysku.
W nieco dłuższym okresie czasowym na czele rankingu opłacalności inwestycji nadal znajdują się spółki, które drożały na fali internetowego szaleństwa. Na samym szczycie — z wynikiem przekraczającym 675 proc. — znajduje się Ariel, od niedawna posiadacz warszawskiej firmy internetowej ZIGZAG. O połowę mniej (341 proc.) dał zarobić Optimus. Patrząc na indeksy wyraźnie widać, że w ostatnim kwartale akcje spółek teleinformatycznych drożały najszybciej. W ciągu trzech miesięcy WIG-TELINF zwyżkował o ponad 77 proc. W tym samym czasie WIRR podskoczył o 46 proc. Najsłabszym (pod względem rentowności inwestycji) sektorem okazał sektor bankowy. Zresztą od dłuższego czasu spólki tego sektora nie cieszą się popularnością inwestorów. Banki zawdzięczają to słabym ubiegłorocznym wynikom. i niskiej płynności. WIG-BANKI wzrósł tylko o 1 proc. czyli trzykrotnie mniej niż wyniosła trzymiesięczna inflacja. Jak widać na rynku akcji nie zawsze najlepszymi inwestycjami są walory spółek o silnych podstawach fundamentalnych. Największe straty przyniosły walory spółki Centrozap. Na tych akcjach gracze stracili (po doliczeniu prowizji maklerskiech) ponad 38 proc. Łącznie (po uwzględnieniu dodatkowych opłat) z 217 notowanych walorów 101 potaniało, a 115 podrożało. W kwartalnym rankingu rynek akcje NFI nie ma już tak silnej pozycji jak w zestawieniu miesięcznym. Z piętnastu akcji NFI zaledwie trzy były na plusie, a jeden papiery zdołał zarobić tylko na prowizję. Jak się okazuje nie tylko w krótkim terminie inwestycje walutowe nie były opłacalne. Po trzech miesiącach kapitał trzymany w dolarach zmniejszył się o 3,3 proc. Inwestor posiadający marki w ciągu kwartały zubożał o 8,2 proc.