"Jest niewielkie opóźnienie. Dotrze on do naszych sił zbrojnych w kilka miesięcy później niż planowano" - powiedział Morin francuskiemu dziennikowi ekonomicznemu "La Tribune".
Według cytowanych przez tę gazetę anonimowych źródeł, francuska agencja zakupów państwowych DGA spodziewa się, że planowane na koniec 2009 roku wejście A400M do służby opóźni się o sześć do dziewięciu miesięcy.
Już wcześniej konsorcjum Airbus poinformowało o trzymiesięcznym poślizgu w rozpoczęciu montażu A400M w Hiszpanii, co opóźni również pierwszy lot prototypu.
Cytowani przez agencję Reutera przedstawiciele przemysłu lotniczego twierdzą, iż program A400M doznał zakłóceń z powodu kłopotów z silnikami, wyposażonymi w największe w świecie śmigła.
Napędzany czterema silnikami turbośmigłowymi A400M ma zabierać maksymalnie 37 ton ładunku logistycznego lub 29,5 ton ładunku taktycznego, bądź też 120 żołnierzy. Samolot będzie w stanie korzystać z prowizorycznych lotnisk polowych, nie wymagając żadnej infrastruktury naziemnej do samodzielnego lądowania i startu. Zasięg z 30 tonami ładunku określono na 2450 mil morskich (4540 km).
Nowy samolot zamierzają kupić siły zbrojne Niemiec, Francji, Hiszpanii, Wielkiej Brytanii, Turcji, Belgii, Portugalii i Luksemburga. Konsorcjum Airbus liczy również na kontrakty eksportowe z państwami spoza NATO.
Na razie nie wiadomo, jak kłopoty z A400M wpłyną na
stan finansów Airbusa, borykającego się już ze skutkami opóźnienia seryjnej
produkcji największego samolotu pasażerskiego świata A380. Konsorcjum podejmuje
obecnie realizację programu oszczędnościowego, przewidującego redukcję
zatrudnienia i sprzedaż niektórych elementów bazy produkcyjnej. (PAP)