Opóźnienie na budowie to nie zwłoka

opublikowano: 10-05-2018, 22:00

Inwestor może się zabezpieczyć na wypadek niezrealizowania przez wykonawcę inwestycji w terminie — niezależnie od przyczyny.

Budownictwo to branża szczególnie narażona na przekraczanie terminów realizacji prac. Inwestorzy zlecający budowę zewnętrznej firmie mogą się jednak zabezpieczyć na taki wypadek. Muszą tylko pamiętać o umieszczeniu odpowiedniego zapisu w umowie z wykonawcą — i o tym, że zwłoka i opóźnienie w budownictwie to dwa różne pojęcia.

Jak wyjaśnia Jacek Kosiński z kancelarii Jacek Kosiński Adwokaci i Radcowie Prawni, ze zwłoką mamy do czynienia, gdy przekroczenie terminu realizacji inwestycji wynika z winy jednej ze stron — np. opieszałości wykonawcy. Zgodnie z art. 471 kodeksu cywilnego, dłużnik (czyli wykonawca) zobowiązany jest do naprawienia szkody wynikającej z niewykonania lub nienależytego wykonania zobowiązania, chyba że jest ono następstwem okoliczności, za które nie ponosi odpowiedzialności.

— Przyjmuje się, że to wykonawca odpowiada za niedotrzymanie terminu przewidzianego w umowie, a, co za tym idzie — zleceniodawca nie musi udowadniać jego winy, bo jest ona domniemana. To wykonawca, w celu uniknięcia odpowiedzialności, musi wykazać, że jego działania nie przyczyniły się do niedotrzymania terminu i wskazać okoliczności, które do tego doprowadziły — tłumaczy Jacek Kosiński.

W przypadku zwłoki nie można jednak domagać się od wykonawcy zapłaty kar umownych za niedotrzymanie terminu ukończenia inwestycji, jeśli przyczyna była on niego niezależna. Do takich należą np. czynniki atmosferyczne — niskie temperatury, opady deszczu lub śniegu. W umowie z wykonawcą można jednak rozszerzyć jego odpowiedzialność o opóźnienia, czyli wydarzenia, które wpłynęły na przekroczenie terminu, ale nie wynikały z jego zaniedbań. Mówi o tym art. 473 kodeksu cywilnego. Co więcej, z art. 474 kodeksu cywilnego wynika, że wykonawca odpowiedzialny jest także za działania i zaniechania osób, z których pomocą wykonuje dane zobowiązanie — jak również pracowników, którym je powierza. Przepis ten stosuje się też w przypadku, gdy prace prowadzi przedstawiciel ustawowy dłużnika.

— Wykonawca może przyjąć odpowiedzialność za niewykonanie lub nienależyte wykonanie zobowiązania z powodu okoliczności, za które zgodnie z przepisami nie odpowiada. Niezbędne jednak w tym przypadku jest sprecyzowanie okoliczności, w których taka odpowiedzialność będzie miała miejsce. Najlepszym rozwiązaniem dla inwestora jest umieszczenie w umowie zapisu, który zastrzega kary dla wykonawcy za opóźnienie, niezależnie od jego przyczyny. Mówi o tym wyrok Sądu Apelacyjnego w Katowicach z dnia 28 września 2010 r., wydany w sprawie o sygnaturze akt V ACa 267/2010 — dodaje Jacek Kosiński.

Weź udział w warsztacie "Ochrona interesu dewelopera", 27 czerwca 2018 r., Warszawa >>

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Sylwia Wedziuk

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Puls Firmy / Opóźnienie na budowie to nie zwłoka