Orange rozdaje, więc wygrywa

Marcin Kuśmierz
opublikowano: 2007-08-22 00:00

Orange utrzymał w pierwszym półroczu pozycję lidera na rynku usług komórkowych. Wątpliwości budzi sposób, w jaki to zrobił.

Telekomunikacja Walka o prymat w komórkach

Orange utrzymał w pierwszym półroczu pozycję lidera na rynku usług komórkowych. Wątpliwości budzi sposób, w jaki to zrobił.

Orange i Plus wchodzą w decydujący etap starcia o prymat na rynku usług komórkowych. Należąca do Grupy TP sieć telefonii komórkowej w ostatnich miesiącach nie nadążała za głównym konkurentem i była o krok od zdetronizowania już w drugim kwartale. Operator postanowił w niekonwencjonalny i kosztowny sposób pozyskać nowych klientów. Utrata pozycji lidera przez Orange mogłaby być źle oceniona przez właściciela Grupy TP, a to byłoby bardziej kosztowne — dla menedżerów Telekomunikacji i pewnie także inwestorów giełdowej spółki.

Coś za coś

— Dla inwestorów byłby to negatywny sygnał. Telefonia komórkowa to dziś perła w Grupie TP, która szybko traci abonentów telefonii stacjonarnej. Operator musi szukać niekonwencjonalnych sposobów na pozyskanie klientów — tłumaczy Andrzej Piotrowski, dyrektor Instytutu eGospodarki w Centrum im. A. Smitha.

W drugim kwartale operator postanowił garściami rozdawać darmowe startery nowej oferty bez abonamentu — Orange Go.

Dystrybuował je m.in. wśród swoich klientów, oferując darmową wysyłkę kart SIM pod wskazany adres. Za regularne zasilenie kart Orange obiecywał nawet 120 zł bonusu do wykorzystania, 100 darmowych SMS-ów miesięcznie i darmowy dostęp do internetowej usługi Multi Box Gold. Operator wymagał tylko jednego — szybkiej aktywacji karty, maksymalnie do 30 dni od daty zamówienia. W ten sposób na rynek trafiło dziesiątki tysięcy darmowych kart SIM. Cel akcji został zrealizowany — Orange pozostał w pierwszym półroczu na pozycji lidera. Operator chowa teraz głowę w piasek. W sprawie rozdawania darmowych kart nie ma nic do powiedzenia.

— Zgodnie z polityką komunikacji giełdowej nie rozbijamy nigdy wyników Orange na poszczególne promocje czy oferty — mówi Jacek Kalinowski, rzecznik Grupy TP.

Spora niespodzianka

Większość analityków telekomunikacyjnych była przekonana, że w lipcu nowym liderem rynku zostanie Polkomtel, operator sieci Plus i Sami Swoi. W pierwszych trzech miesiącach roku kontrolowany przez spółki skarbu państwa operator pozyskał aż 650 tys. nowych klientów, Orange — tylko 260 tys. W drugim kwartale obaj operatorzy walczyli jak równy z równym, obaj pozyskali nieco ponad 250 tys. nowych klientów. Tyle że Orange wspomagał ten proces rozdawnictwem starterów. Plus przekonuje, że konkurował fair.

— W drugim kwartale na rynku nie było dostępnych darmowych starterów Simplusa i Samych Swoich — mówi Adam Suchenek z biura prasowego Polkomtela.

W drugim kwartale darmowe startery rozdawały też Era i Play. Obie sieci wyjaśniają, że nie były to znaczne ilości. Play, któremu najbardziej zależy na szybkim pozyskaniu nowych klientów, rozdał ich zaledwie 10 tysięcy. Karty były wykorzystane w akcji marketingowej przeprowadzonej z jednym z portali internetowych.

Orange ciągnie TP

Orange, od końca marca kierowany przez Grażynę Piotrowską-Oliwę, jest głównym filarem grupy Telekomunikacji Polskiej. Według analityków, od ponad roku przychody TP z telefonii stacjonarnej spadają kwartał do kwartału o blisko 3 proc. W drugim kwartale tego roku spadły o 9 proc. w porównaniu z danymi sprzed roku. Dlatego TP stawia na telefonię komórkową.

Do niedawna przychody z komórek rekompensowały spadek przychodów z telefonii stacjonarnej. Jednak po ostatnim raporcie spółki okazało się, że dynamika przychodów z komórek jest znacznie niższa niż przed rokiem i nie wystarcza do zrównoważenia spadku w sektorze tradycyjnej telefonii. To nie jest dobra wiadomość dla grupy oraz dla jej akcjonariuszy i analityków, dlatego Orange ze wszystkich sił musi zachowywać pozycję lidera.

Możesz zainteresować się również: