Śródmiejska prokuratura nie zajmie się sprawą szantażu. Wyśle ją do kolegów z sąsiedniej dzielnicy.
Już trzy tygodnie mijają od złożenia przez Orco Poland, dewelopera budującego wieżowiec przy ul. Złotej 44 w Warszawie, zawiadomienia o domniemanym przestępstwie szantażu finansowego ze strony sąsiadów blokujących inwestycję. Prokuratura Rejonowa Warszawa-Śródmieście Północ, do której spółka złożyła zawiadomienie, ma wątpliwości, czy powinna sprawę prowadzić.
— Uznaliśmy, że nie jesteśmy właściwą prokuraturą do prowadzenia tej sprawy. Zdarzenie, o którym nas powiadomiono, nastąpiło pod adresem Aleje Jerozolimskie 81, który nie należy do naszej jurysdykcji — poinformowała Agnieszka Muł, szefowa prokuratury z północnego Śródmieścia.
To adres siedziby Orco Poland. Właśnie tam doszło do spotkania przedstawicieli firmy z prawniczką przeciwników budowy. Rozmowa została nagrana i ma stanowić dowód szantażu. Prawniczka oznajmiła wtedy, że jej klienci odstąpią od zaskarżenia pozwolenia na budowę, jeśli Orco wykupi ich mieszkania po 20 tys. zł za mkw., ponaddwukrotnie powyżej ceny rynkowej. Za siedem mieszkań deweloper musiałby zapłacić 7 mln zł.
— W naszej ocenie zdarzenie miało miejsce na terenie podlegającym prokuraturze na Ochocie i tam prześlemy akta sprawy — powiedziała Agnieszka Muł.
Poszliśmy tym tropem i zadzwoniliśmy do prokuratury na Ochocie.
— Numery powyżej 79 w al. Jerozolimskich należą do nas. Ale 81 nie widzę. W ogóle nie ma go na naszej liście, jakby w ogóle nie było takiego adresu. A co tam się mieści? Czy to nowy budynek? — usłyszeliśmy w Prokuraturze Rejonowej Warszawa-Ochota.
Biurowiec vis-a-vis hotelu Marriott istnieje od 1996 r., a od 2006 r. nazywa się Orco Tower. Czyżby był poza jurysdykcją jakiejkolwiek prokuratury? Wątpliwości rozwiała kolejna rozmowa, tym razem z szefem prokuratury na Ochocie.
— Ten adres leży na naszym terenie — uspokoił prokurator Zdzisław Hut.