Sejm będzie pracował nad przygotowanym przez PiS projektem zmian w ordynacji samorządowej umożliwiającym komitetom wyborczym zawierania umów w sprawie wspólnego podziału mandatów. Jednomandatowy projekt PO został przez Sejm odrzucony.
Głosowania w tych sprawach nie obyło się bez emocji - ogłaszano przerwy, trwały utarczki słowne, a opozycja zbojkotowała głosowanie nad projektem autorstwa PiS.
Za odrzuceniem projektu Platformy, przewidującego wprowadzenie jednomandatowych okręgów wyborczych, głosowało 287 posłów, przeciwko było 121 posłów.
Nikt nie głosował za odrzuceniem projektu przygotowanego przez PiS, 238 posłów było za skierowaniem projektu do komisji. Opozycja, choć była na sali, nie uczestniczyła w głosowaniu. Sejm zobowiązał komisję, aby sprawozdanie z prac nad projektem przedstawiła do 21 sierpnia. Posiedzenie Sejmu - po przerwie wakacyjnej - zaplanowano w dniach 22-25 sierpnia.
W czasie trwania głosowań szef PO Donald Tusk protestował przeciwko "niespotykanemu sposobowi zamian w ordynacji na kilka, kilkanaście tygodni przed wyborami".
Emocje nie opadły nawet po głosowaniu. PO zorganizowała konferencję prasową, w czasie której Tusk powiedział, że proponując zmianę ordynacji samorządowej koalicję "interesuje zwiększenie własnych szans wyborczych". Tusk ocenił, że koalicja rządowa, głosując za odrzuceniem projektu ordynacji autorstwa PO, przekreśliła na długi czas ideę okręgów jednomandatowych".
Jan Rokita przywołał natomiast opinię Jarosława Kaczyńskiego z 4 czerwca na temat pomysłu Samoobrony likwidacji bezpośrednich wyborów wójtów, burmistrzów i prezydentów miast. J. Kaczyński miał powiedzieć wówczas:
- Gdyby było to dwa lata przed wyborami, to ja bym się jednoznacznie opowiedział, żeby to zmienić, ale ponieważ jest bardzo niedaleko do wyborów to mam wątpliwości.
Rokita pyta więc szefa rządu, dlaczego, jeśli półtora miesiąca temu miał wątpliwości co do tego, czy należy zmieniać ordynację wyborczą, "dzisiaj siedzi na sali sejmowej i milczy, kiedy, wbrew zasadom ogłoszonym półtora miesiąca temu, jego przyjaciele forsują zmianę ordynacji tuż przed ogłoszeniem wyborów".
W reakcji na słowa polityków Platformy, PiS także zwołał konferencję, podczas której Jacek Kurski przekonywał, że PO proponowała gwałt na prawie wyborczym w roku wyborczym, a PiS zaproponował "krótką, malutką kosmetykę tego systemu".
-Proszę ocenić, kto w tej sprawie mówi prawdę, w oczywisty sposób prawdę mówimy my, a PO nie potrafi pogodzić się z przegranym głosowaniem - powiedział polityk PiS.
Według premiera Jarosława Kaczyńskiego, opozycja jest traktowana przez marszałka Sejmu Marka Jurka "w sposób niezwykle wręcz tolerancyjny". Ale zdaniem premiera, opozycja często tej tolerancji nadużywa.
Dziennikarze pytali szefa rządu, czy jest zadowolony z przebiegu sobotnich głosowań w Sejmie.
- Jestem zadowolony z wyników głosowań. A przebieg - to tak jak wczoraj mówiłem obstrukcja parlamentarna jest prawie tak stara jak parlament. Jedna rzecz jest szkodliwa: nie wolno nieustannie mówić, że w Polsce jest zagrożona demokracja, że ktoś ogranicza prawa opozycji i mówić to wbrew oczywistości - podkreślił J.Kaczyński.
DI, PAP