FRANKFURT (Reuters) - Drugi co do wielkości organizator wycieczek w Europie, Thomas Cook podał w piątek, że zwolni 2600 pracowników by uniknąć straty operacyjnej. Przeprowadzone w ubiegłym miesiącu ataki na USA spowodowały odwołanie znacznej liczby rezerwacji.
Prezes spółki Stefan Pichler powiedział dziennikarzom, że sprzedaż firmy w roku obrachunkowym 2001/2002 wyniesie prawdopodobnie 15 procent, co spowoduje stratę w wysokości 530 milionów euro.
Firma będzie się starała zrównoważyć tę stratę obniżając na różne sposoby koszty.
Thomas Cook, który jest własnością niemieckich linii lotniczych Lufthansa i sieci handlowej KarstadtQuelle zwolni 10 procent spośród 26.500 zatrudnionych, zawiesi loty około jednej czwartej swoich samolotów i zamknie około 100 punktów sprzedaży.
Dzięki podjęciu tych działań zysk operacyjny spółki przed amortyzacją w roku 2001/2002 powinien utrzymać się na poziomie zaplanowanym na ten rok, czyli 160 milionów euro. Rok obrachunkowy firmy kończy się 31 października.
"To dobra wiadomość dla spółki" - powiedział Klaus Becker, analityk Commerzbanku.
"Ich reakcja była szybka, bo kończą rok w październiku 2001 i już myślą o roku 2002" - dodał.
Według Beckera inne spółki z branży turystycznej pójdą w ślady Thomasa Cooka, ponieważ w wyniku ataków na World Trade Center i Pentagon ucierpiał cały sektor.
Zarówno Thomas Cook jak i jego największy rywal - Preussag zanotowały gwałtowny spadek rezerwacji.
Wcześniej firma, która dysponuje 73.000 łóżek hotelowych, ma 4000 agentów turystycznych i 85 samolotów, funkcjonowała jako C&N Touristic. Jednak po przejęciu na początku roku brytyjskiego organizatora Thomas Cook przyjęła jego nazwę.
((Reuters Serwis Polski, tel +48 22 653 9700, fax +48 22 653 9780, [email protected]))