Orlen o wirusie opcyjnym i złych wyliczeniach

DI
opublikowano: 2009-02-11 14:10

Pamiętacie raport Mariusza Andrzejewskiego, którego chętnie używali zwolennicy unieważnienia umów na opcje walutowe? W tekście znalazło się nawiązanie do PKN Orlen. Giełdowa spółka właśnie zareagowała listem do autora. Oto jego treść:

"W  związku z opracowaniem Pańskiego autorstwa pt. „Anatomia i mechanizm działania wirusa wywołującego kryzys finansowy w Polsce czyli rzecz o asymetrycznych złożonych instrumentach pochodnych w ujęciu mikro i makroekonomicznym – wyniki badań naukowych” występuję do Pana z żądaniem sprostowania błędu merytorycznego, który znalazł się w przedmiotowym opracowaniu.

Otóż na stronie 12 pisze Pan: ”Jeśli bowiem tego typu transakcje spowodowały 2 mld zł. strat w PKN ORLEN, to w najbliższym czasie każdy z nas zapłaci tę kwotę, płacąc np. 10 gr. więcej za litr paliwa.”

 Tymczasem stwierdzenie to jest całkowicie niezgodne z faktami i wprowadza w błąd czytelników raportu, godząc jednocześnie w dobre imię Spółki.

 PKN ORLEN nie korzystał z opcji walutowych, więc nie ponosi jakichkolwiek straty z powodu tychże opcji.

 Ponadto PKN ORLEN nie korzystał z jakichkolwiek opcji na zakup ropy naftowej i także  z tego powodu -  co oczywiste -  nie ponosi strat.

 PKN ORLEN zarządza ryzykiem rynkowym na podstawie jasno określonych parametrów zatwierdzonych przez Zarząd i nie zawiera żadnych transakcji spekulacyjnych. Stosowane transakcje zabezpieczające mają profil ryzyka dokładnie odwrotny do posiadanych przez Spółkę ekspozycji ekonomicznych wynikających z prowadzonej działalności operacyjnej, przez co zmniejszają ekspozycję Spółki na niepożądane źródła ryzyk rynkowych.

 Poza tym na ceny paliw w sprzedaży detalicznej wpływają przede  wszystkim czynniki rynkowe (ceny ropy, notowania produktów gotowych, sytuacja konkurencyjna na polskim rynku i lokalnych mikrorynkach, oraz kursy walutowe).

 Dlatego cena paliwa musi być adekwatna do sytuacji rynkowej i koncern paliwowy nie może  - jak Pan sugeruje –  dodać sobie do ceny paliwa kwoty z jakiegokolwiek tytułu, nie mającej uzasadnienia rynkowego.

 Należy również pamiętać, że PKN ORLEN SA nie działa w wyizolowanym środowisku, bez możliwych interakcji pozostałych uczestników rynku. Niczym nieuzasadnione podwyżki lub raczej podwyżki niezwiązane z zachowaniami na rynku ropy naftowej czy paliw będą powodowały napływ tańszych produktów z innych sąsiadujących z naszym rynkiem rafinerii – a to już w sposób bezpośredni przełożyłoby się na wyniki Spółki.

 W związku z powyższym wnoszę o skorygowanie w raporcie wskazanych powyżej, a całkowicie nieprawdziwych kwestii. "

 Dawid Piekarz , rzecznik  prasowy PKN ORLEN