Orlen zdystansował MOL

Magdalena GraniszewskaMagdalena Graniszewska
opublikowano: 2014-03-28 00:00

Problemy węgierskiego koncernu paliwowego odbiły się na jego wycenie. Polski Orlen jest wart więcej.

Fortuna kołem się toczy. Na początku zeszłego dziesięciolecia PKN Orlen miał jeszcze wycenę porównywalną z MOL, a momentami nawet był droższy. Potem jednak kurs węgierskiego koncernu zaczął marsz w górę. W 2008 r. kapitalizacja MOL był już dwa razy większa od polskiej firmy i to był akurat czas, kiedy w Orlenie zmienił się zarząd, a prezesem wybrano Jacka Krawca. Role regionalnych konkurentów w końcu się odwróciły. Skąd zmiana? Zdaniem Kamila Kliszcza, analityka mDomu Maklerskiego, winna jest przede wszystkim zła passa samego MOL.

None
None

— Wycena MOL jest pod presją, wynikającą przede wszystkim z problemów spółki w Chorwacji, ale również z problemów na Węgrzech. Rząd podjął tam decyzję o obniżeniu cen gazu na rynku lokalnym, a to uderzyło w wyniki finansowe koncernu. Niekorzystny wydźwięk miało też ostatnie obniżenie prognoz produkcji na złożach MOL, w tym obniżenie potencjałukoncesji w Kurdystanie — tłumaczy Kamil Kliszcz.

Nie bez znaczenia, jego zdaniem, jest też widoczne negatywne nastawienie inwestorów do Węgier ze względu na kontrowersyjną politykę rządu Viktora Orbana.

— Tymczasem Orlen nie fundował ostatnio inwestorom negatywnego zaskoczenia — konkluduje analityk. O lepszych perspektywach Orlenu (jego kapitalizacja to 18 mld zł) świadczą też rekomendacje analityków. Cztery ostatnie brzmią „kupuj”. W raportach na temat MOL przeważają natomiast zalecenia „trzymaj”. PKN Orlen osiągnął w zeszłym roku 114 mld zł przychodów, przy 176 mln zł zysku netto. MOL, w przeliczeniu na złote, miał 72 mld zł przychodów i 289 mln zł zysku netto.

Możesz zainteresować się również: