Piątkowe Nadzwyczajne Walne Zgromadzenie Akcjonariuszy (NWZA) w Orphee, spółce zależnej PZ Cormay, producenta odczynników i sprzętu diagnostycznego, miało zakończyć trwającą rok bitwę o władzę. Sytuacja potoczyła się zgoła inaczej. Jak wynika z przesłanych komunikatów, każda ze stron zwołała własne NWZA i powołała swoich członków rady nadzorczej.



- 7 sierpnia NWZA Orphee wybrało na nową kadencję członków Rady Dyrektorów: Janusza Płocicę, Wojciecha Suchowskiego, Krzysztofa Rudnika, Domingo Dominqueaza oraz Piotra Skarzyńskiego- czytamy w komunikacie podesłanym przez PZ Cormay, którym od zeszłego roku zarządza Janusz Płocica.
Spółka podaje, że taką decyzję podjęło 60 proc. akcjonariuszy, którzy byli obecni na walnym.
- NWZA Orphee zostało zwołane i odbyło się prawidłowo. Decyzje na nim podjęte są wiążące z formalnego punktu widzenia. Nowa rada dyrektorów jest więc organem, który ma wiążący mandat do wykonywania statutowych działań zgodnych z interesem spółki - informuje Janusz Płocica.
Prezes PZ Cormay, uprzedzając działania drugiej strony dodaje, że panowie Tuora, założyciele PZ Cormay, wielokrotnie uniemożliwiali zmianę składu rady, co więcej spodziewa się, że będą "podejmować próby przeszkodzenia w formalnej rejestracji nowych władz spółki".
Druga strona konfliktu - Tomasz Tuora, założyciel PZ Cormay, który rok temu stracił fotel prezesa grupy, rzeczywiście nie zamierza składać broni. Z komunikatu prasowego pod którym się podpisuje wynika, że w tym samym czasie odbyło się jeszcze jedno NWZA Orphee, które wybrało innych członków rady dyrektorów, a mianowicie Tomasza Tuorę, Tadeusza Tuorę, Przemysława Schmidta, Jerzego Lesisza oraz Michela Legranda.
- Jednocześnie rada dyrektorów jest zaskoczona komunikatem, wydanym w imieniu spółki, o powołaniu Janusza Płocicy na przewodniczącego spółki[...]. Rada podejmuje kroki prawne w celu wyjaśnienia sytuacji. W trakcie NWZA poddano pod głosowanie kandydatury: Janusza Płocicy, Piotra Skarzyńskiego, Wojciecha Suchowskiego, Krzysztofa Rudnika i Domingo Domingueza na członków rady, jednak nie zyskały one wymaganej większości głosów - informuje Tomasz Tuora.