Rozejm, zawarty między walczącymi stronami 12 października 1920 zakończył trwające od sześciu lat walki na terenach wschodnich ówczesnej Rzeczypospolitej. Niezniszczona przez wojnę gospodarka musiała przestawić się z produkcji zbrojeniowej na pokojową a żołnierze zdemobilizowanych oddziałów musieli zacząć myśleć o znalezieniu pracy w zniszczonym kraju.

Już 15 października posłowie PSL Piast zgłosili w Sejmie Ustawodawczym wnisek, który spotkał się z pozytywnym przyjęciem całej izby. Do idei nawiązywał również trzy dni później Józef Piłsudski, który w rozkazie pożegnalnym do żołnierzy pisał:
Zaproponowałem już rządowi, by część zdobytej ziemi została własnością tych, co ją polską zrobili, uznoiwszy ją polską krwią i trudem niezmiernym. Ziemia ta, strudzona siewem krwawym wojny, czeka na siew pokoju, czeka na tych, co miecz na lemiesz zamienią, a chciałbym byście w tej pracy przyszłej tyleż zwycięstw pokojowych odnieśli, ileście ich mieli w pracy bojowej.
Rząd, wobec poparcia Piłsudskiego i jednoznacznie pozytywnej opinii społeczeństwa przygotował dwie ustawy, które 17 grudnia 1920 r. zostały jednomyślnie przyjęte przez Sejm. Pierwsza dotyczyła przejęcia na własność RP ziemi w niektórych powiatach na wschód od Bugu. Druga zaś omawiała warunki nadawania gruntów zdemobilizowanym żołnierzom.
Przejmowane na mocy ustawy ziemie należały poprzednio do skarbu rosyjskiego i rodziny carskiej, niektórych dóbr klasztornych, opuszczonych majątków ziemskich oraz gruntów przejętych na drodze parcelacji folwarków.
Zasady nadawania ziemi określone w drugim dokumencie przewidywały nieodpłatne nadanie ziem na Kresach Wschodnich szczególnie zasłużonym żołnierzom Wojska Polskiego, ochotnikom, którzy odbyli służbę frontową oraz inwalidom. Pozostali żołnierze i inwalidzi mogli nabyć ziemię odpłatnie. Powierzchnia działki nadanej jednemu żołnierzowi nie mogła przekroczyć jednak 45 ha. Osadnicy wojskowi mieli zacząć spłatę należności po 5 latach od rozpoczęcia użytkowania.
Pierwsze grupy przybyły na Kresy wiosną 1921 roku. Organizowano ich w tzw. kolumny robocze przybywające na tereny pozbawione jakiejkolwiek infrastruktury - dróg, kolei, szkół, kościołów czy urzędów. Rząd nie zapewniał osadnikom budynków mieszkalnych, narzędzi i sprzętu czy inwentarza do gospodarstwa. Ziemie zagospodarowywano najczęściej dzięki wysoko oprocentowanym pożyczkom komercyjnym.
Akcja osadnictwa trwała od 1920 do 1923 roku, napotykając znaczne trudności finansowe i polityczne. W rezultacie z 99 153 podań tylko 7345 zostało rozpatrzonych pozytywnie; żołnierze i ochotnicy otrzymali 1331,46 km². Na mniejszą skalę proces ten został wznowiony po przewrocie majowym, ale został znowu wstrzymany po kilku latach.
Najczęściej wybieranym przez wojskowych osadników rejonem był Wołyń, co w połączeniu z odczuwanym przez Ukraińców głodem ziemi i parcelacją wielkich, ponad 400 hektarowych majątków, stało się początkiem pierwszych starć, które po latach miały zebrać tak krwawe żniwo. Już wtedy jednak zdarzało się, że koloniści prosili u władz wojskowych o wydanie amunicji dla obrony przed podpalającymi ich wioski bandami. Chęć obrony majątku spowodowała powstanie nawet specyficznej kultury kresowej, akcentującej misję cywilizacyjną i obronę polskości. Osadnicy stowarzyszali się w (reaktywowane po 1989 r.) Związki Osadników, wytworzyli nawet pewnego rodzaju nurt architektury kresowej o widocznych cechach obronnych.
Mimo tych olbrzymich trudności pogłębionych jeszcze kryzysem ekonomicznym, w rodzinach osadniczych w końcu lat trzydziestych mieszkało już kilkadziesiąt tysięcy osób i kilkunastu tysiącach osad.
Tragiczny kres osadnictwa wojskowego na Kresach Wschodnich rozpoczął się 17 września 1939 r., w dniu inwazji radzieckiej. Finałem akcji była decyzja władz radzieckich z 10 lutego 1940 r. o deportowaniu osadników i ich rodzin na Syberię oraz do północnych regionów Związku Sowieckiego. Była ona swoistą zemstą na tych, którzy dwadzieścia lat wcześniej zatrzymali Armię Czerwoną. Wywieziono 80% osób objętych tą decyzją, wywózki trwały systematycznie aż do ataku III Rzeszy na ZSRR.
