Osadnictwo wojskowe na Kresach

Marcin Dobrowolski
opublikowano: 2014-12-17 00:00

Nadpodaż ziemi na skutek reformy rolnej i konieczność zagospodarowania zdemobilizowanych żołnierzy Wojska Polskiego były powodami organizacji największej akcji kolonizacyjnej II Rzeczypospolitej.

Rozejm, zawarty między walczącymi stronami 12 października 1920 zakończył trwające od sześciu lat walki na terenach wschodnich ówczesnej Rzeczypospolitej. Niezniszczona przez wojnę gospodarka musiała przestawić się z produkcji zbrojeniowej na pokojową a żołnierze zdemobilizowanych oddziałów musieli zacząć myśleć o znalezieniu pracy w zniszczonym kraju. 

Kolonia w Brześciu
Kolonia w Brześciu
Polona, Biblioteka Narodowa w Warszawie

Już 15 października posłowie PSL Piast zgłosili w Sejmie Ustawodawczym wnisek, który spotkał się z pozytywnym przyjęciem całej izby. Do idei nawiązywał również trzy dni później Józef Piłsudski, który w rozkazie pożegnalnym do żołnierzy pisał: 
Zaproponowałem już rządowi, by część zdobytej ziemi została własnością tych, co ją polską zrobili, uznoiwszy ją polską krwią i trudem niezmiernym. Ziemia ta, strudzona siewem krwawym wojny, czeka na siew pokoju, czeka na tych, co miecz na lemiesz zamienią, a chciałbym byście w tej pracy przyszłej tyleż zwycięstw pokojowych odnieśli, ileście ich mieli w pracy bojowej.

Rząd, wobec poparcia Piłsudskiego i jednoznacznie pozytywnej opinii społeczeństwa przygotował dwie ustawy, które 17 grudnia 1920 r. zostały jednomyślnie przyjęte przez Sejm. Pierwsza dotyczyła przejęcia na własność RP ziemi w niektórych powiatach na wschód od Bugu. Druga zaś omawiała warunki nadawania gruntów zdemobilizowanym żołnierzom. 
Przejmowane na mocy ustawy ziemie należały poprzednio do skarbu rosyjskiego i rodziny carskiej, niektórych dóbr klasztornych, opuszczonych majątków ziemskich oraz gruntów przejętych na drodze parcelacji folwarków.
Zasady nadawania ziemi określone w drugim dokumencie przewidywały nieodpłatne nadanie ziem na Kresach Wschodnich szczególnie zasłużonym żołnierzom Wojska Polskiego, ochotnikom, którzy odbyli służbę frontową oraz inwalidom. Pozostali żołnierze i inwalidzi mogli nabyć ziemię odpłatnie. Powierzchnia działki nadanej jednemu żołnierzowi nie mogła przekroczyć jednak 45 ha. Osadnicy wojskowi mieli zacząć spłatę należności po 5 latach od rozpoczęcia użytkowania.

Pierwsze grupy przybyły na Kresy wiosną 1921 roku. Organizowano ich w tzw. kolumny robocze przybywające na tereny pozbawione jakiejkolwiek infrastruktury - dróg, kolei, szkół, kościołów czy urzędów. Rząd nie zapewniał osadnikom budynków mieszkalnych, narzędzi i sprzętu czy inwentarza do gospodarstwa. Ziemie zagospodarowywano najczęściej dzięki wysoko oprocentowanym pożyczkom komercyjnym.
Akcja osadnictwa trwała od 1920 do 1923 roku, napotykając znaczne trudności finansowe i polityczne. W rezultacie z 99 153 podań tylko 7345 zostało rozpatrzonych pozytywnie; żołnierze i ochotnicy otrzymali 1331,46 km². Na mniejszą skalę proces ten został wznowiony po przewrocie majowym, ale został znowu wstrzymany po kilku latach.

Najczęściej wybieranym przez wojskowych osadników rejonem był Wołyń, co w połączeniu z odczuwanym przez Ukraińców głodem ziemi i parcelacją wielkich, ponad 400 hektarowych majątków, stało się początkiem pierwszych starć, które po latach miały zebrać tak krwawe żniwo. Już wtedy jednak zdarzało się, że koloniści prosili u władz wojskowych o wydanie amunicji dla obrony przed podpalającymi ich wioski bandami. Chęć obrony majątku spowodowała powstanie nawet specyficznej kultury kresowej, akcentującej misję cywilizacyjną i obronę polskości. Osadnicy stowarzyszali się w (reaktywowane po 1989 r.) Związki Osadników, wytworzyli nawet pewnego rodzaju nurt architektury kresowej o widocznych cechach obronnych.

Mimo tych olbrzymich trudności pogłębionych jeszcze kryzysem ekonomicznym, w rodzinach osadniczych w końcu lat trzydziestych mieszkało już kilkadziesiąt tysięcy osób i kilkunastu tysiącach osad.

Tragiczny kres osadnictwa wojskowego na Kresach Wschodnich rozpoczął się 17 września 1939 r., w dniu inwazji radzieckiej. Finałem akcji była decyzja władz radzieckich z 10 lutego 1940 r. o deportowaniu osadników i ich rodzin na Syberię oraz do północnych regionów Związku Sowieckiego. Była ona swoistą zemstą na tych, którzy dwadzieścia lat wcześniej zatrzymali Armię Czerwoną. Wywieziono 80% osób objętych tą decyzją, wywózki trwały systematycznie aż do ataku III Rzeszy na ZSRR.