Ostatni dzwonek dla SKOK

Piotr Nisztor
opublikowano: 2013-01-23 00:00

Tylko trzy kasy przekazały nadzorowi wyniki tzw. audytu otwarcia, a termin upływa w niedzielę.

Ten tydzień będzie miał kluczowe znaczenie dla spółdzielczych kas oszczędnościowo- -kredytowych (SKOK). Zostało im tylko kilka dni na przekazanie instytucjom nadzorującym rynek wyników audytu otwarcia, czyli szczegółowej oceny sytuacji finansowej. Dokumenty powinny trafić do Ministerstwa Finansów, Komisji Nadzoru Finansowego (KNF), Narodowego Banku Polskiego (NBP), Kasy Krajowej SKOK, Krajowej Rady Spółdzielczej i Komitetu Stabilności Finansowej, w którego skład wchodzą minister finansów oraz szefowie NBP i KNF.

Dotychczas raport otwarcia przesłały tylko trzy z blisko 60 działających w Polsce kas. Jako pierwszy — jeszcze w grudniu 2012 r. zrobił to SKOK Wołomin.

Jak zapewnia Mariusz Gazda, prezes wołomińskiej SKOK, z przygotowaniem raportu w wyznaczonym terminie nie było problemu. Jednak nie wszystkim kasom poszło tak gładko. Niektóre skarżą się na wyśrubowane wymagania KNF, wykraczające poza wymogi zwykłego audytu. Kasy mogą jednak liczyć na pomoc Kasy Krajowej SKOK w przygotowaniu dokumentów. Szczegółowe informacje znajdują się również na stronie internetowej KNF. Pod koniec roku ze względu na wrażliwość danych, jakie mają znaleźć się w audytach, zwróciła się ona nawet do poszczególnych instytucji, które mają go otrzymać, o wytyczne związane ze sposobem dostarczenia dokumentu. Ministerstwo Finansów zaproponowało, że najlepszą drogą jest wykorzystanie usług kurierskich i wskazanie na kopercie, że ma być dostarczona „do rąk własnych” Pana Piotra Piłata, sekretarza Komitetu Stabilności Finansowej, dyrektora Departamentu Rozwoju Rynku Finansowego”. Kasa Krajowa SKOK oprócz usług kurierskich zaproponowała też przesłanie listem poleconym ze zwrotnym potwierdzeniem odbioru. Czy poszczególne kasy zdążą więc w tym tygodniu przesłać wyniki audytu? Andrzej Dunajski, rzecznik prasowy Kasy Krajowej SKOK, jest spokojny.

— Termin upływa 27 stycznia i jestem przekonany, że do tego czasu wszystkie kasy przekażą raporty. Tym bardziej że były audytowane od zawsze i nie jest to żadna nowość — podkreśla rzecznik. — Skoro przedstawiciele SKOK twierdzą, że zdążą w terminie, to nie mam powodu im nie wierzyć — mówi Maks Kraczkowski (PiS), wiceszef Sejmowej Komisji Gospodarki.

— Instytucje zarządzające pieniędzmi ludzi muszą przestrzegać przepisów prawa, w tym także wynikających z tego terminów — dodaje Krystyna Skowrońska (PO), wiceszef Sejmowej Komisji Finansów Publicznych. Jeśli jednak kasy nie zdążą w terminie złożyć dokumentów, wówczas KNF może wyciągnąć wobec nich konsekwencje, z nałożeniem kary finansowej włącznie. Łukasz Dajnowicz, rzecznik KNF, podkreśla jednak, że karanie to ostateczność.

— Podobnie jak w przypadku banków, nadzór KNF nad systemem SKOK jest nakierowany na bezpieczeństwo depozytów członków kas — zaznacza rzecznik KNF.