Ostatnie koty za płoty

Jacek Zalewski
opublikowano: 13-10-2004, 00:00

Kadencja Komisji Europejskiej pod przewodem Romano Prodiego upływa 31 października. Nie znaczy to jednak, że komisarze odchodzący (reprezentujący państwa starej Unii) zajmują się już uprzątaniem biurek. Chcą zostawić po sobie jak najlepsze wrażenie i do samego końca starają się być kreatywni.

Najnowsza propozycja KE, aby unijni płatnicy zwiększyli swoją TEGOROCZNĄ składkę członkowską, z naszego punktu widzenia prezentuje się jak najlepiej. Wszak Polska jest — mimo wszelkich ułomności i nieumiejętności — liderem w wykorzystywaniu funduszy pomocowych. Jednak z góry można założyć, iż żaden z potentatów Unii Europejskiej nie wysupła ani jednego dodatkowego euro.

Rozumowanie instytucji, których gmachy stoją w Brukseli naprzeciwko siebie, jest przeciwstawne. Komisja Europejska zajmuje się budżetowymi wydatkami i oczywiście chciałaby dysponować kasą jak największą. Rada UE jest reprezentacją państw członkowskich i martwi się stroną dochodową budżetu. Ministrowie finansów dopiero wstępnie zaczęli debatę o latach 2007-13, a już zaogniły się ich spory. W takiej atmosferze skorygowanie w górę planu finansowego na rok 2004 wydaje się całkowitą abstrakcją.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Jacek Zalewski

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Gospodarka / Ostatnie koty za płoty