Indeksy traciły zgodnie po ponad 1,5 proc. przedłużając do czterech liczbę kolejnych spadkowych sesji. To pierwszy taki przypadek od 13 miesięcy. Obserwowane tąpnięcie było w głównej mierze zasługą głębokiej korekty w sektorze energetycznym, która rozlała się na pozostałą część rynku.

Na finiszu sesji indeks DJ IA tracił 1,96 proc., wskaźnik S&P500 zniżkował o 1,83 proc., zaś Nasdaq spadał o 1,57 proc.
Wszystkie 10 głównych grup wchodzących w skład indeksu S&P500 notowało ujemne zmiany, przy czym ponad 4-proc. spadki były udziałem branży energetyczno-paliwowej. Traciła ona na wartości najmocniej od listopada.
Z kolei po raz pierwszy od 17 grudnia wartość indeksu S&P500 zeszła poniżej średniej 50-sesyjnej, podczas gdy handel akacjami z tego indeksu w połowie dnia o 16 proc. przekraczał 30-dniową średnią dla tej części dnia.
O nerwowości jaka pojawiła się na rynku dobrze świadczy ponad 20 proc. wzrost tzw. indeksu strachu. Znalazł się on na najwyższym poziomie od połowy grudnia.
Wśród mocno przecenianych walorów wyemitowanych przez największe i najbardziej znane spółki warto wymienić Exxon Mobil, Chevron, Transocean i Caterpillar.