Odwołanie prezesa PKN Orlen Igora Chalupca nie ma przyczyn merytorycznych - uważa wiceszefowa sejmowej komisji gospodarki Małgorzata Ostrowska (SLD). Według niej, powołanie na nowego prezesa Orlenu Piotra Kownackiego to przykład nominacji z bliskiego kręgu znajomych prezydenta Lecha Kaczyńskiego.
W czwartek rada nadzorcza PKN Orlen odwołała Chalupca z funkcji prezesa spółki. Na jego stanowisko powołała Kownackiego, który m.in. pracował w Najwyższej Izbie Kontroli, kiedy jej prezesem był Lech Kaczyński.
"Odwołanie Chalupca oceniam bardzo źle. Chalupec pokazał, że jest świetnym menadżerem, dobrze zarządzał największą firmą w Polsce. Właściwie można mówić o paśmie sukcesów - świadczą o tym wyniki i inwestycje Orlenu" - powiedziała w czwartek PAP Ostrowska.
Posłanka SLD wątpi, czy nowy prezes ma kwalifikacje do szefowania PKN Orlen. "Piotr Kownacki przez cztery miesiące pracował jako audytor w Orlenie. Nie wiem, czy ten przyspieszony kurs wystarczy" - zaznaczyła.
Zdaniem Ostrowskiej, o nominacji Kownackiego zdecydowała bliska znajomość z prezydentem. "Jest jeden bardzo bliski krąg znajomych, którym ufa prezydent Kaczyński i tylko ta cecha powoduje, że niektóre osoby trafiają na tak spektakularne posady w biznesie" - mówiła posłanka Sojuszu.
Ostrowska podkreśliła, że Chalupec przez 13 lat zarządzał Pekao S.A. i przychodząc do Orlenu miał przygotowanie do kierowania tak dużą firmą.
Wiceszefowa komisji gospodarczej odrzuca spekulacje medialne o politycznym tle prezesury Chalupca. "Chalupec nigdy nie należał do SLD i nie angażował się w politykę" - mówi Ostrowska. Posłanka uważa, że chociaż Chalupec został prezesem Orlenu za lewicowych rządów Marka Belki, to w tej nominacji nie było nic politycznego.
"Belka zawsze szukał fachowców spoza układów politycznych" - powiedziała posłanka SLD. Jej zdaniem, nominacja Chalupca odbyła się w myśl zasady, że "w gospodarce z udziałem skarbu państwa powinni być obecni ludzie spoza aparatu politycznego - niezależni i przygotowani merytorycznie". "Szkoda, że obecnie rządzących nie stać na to" - dodała Ostrowska.(PAP)