Oszust chowa się w wirtualnym biurze

26-03-2014, 00:00

W 2013 r. na działalności tylko 140 podmiotów z siedzibą w e-biurach państwo straciło ponad 1,25 mld zł

Walka z oszustami wyłudzającymi miliardy złotych VAT w przestępstwach karuzelowych wymaga od kontroli skarbowej nowych pomysłów. Najnowszy to próba większej koncentracji nie na jednej czy drugiej branży, ale na specyficznych siedzibach tzw. znikających podatników.

FOT. Fotolia
Zobacz więcej

FOT. Fotolia

— Staraliśmy się uchwycić wspólne elementy mechanizmów wyłudzeń i okazało się, że oszuści wyjątkowo chętnie korzystają z tzw. wirtualnych biur, idealnie wpisujących się w zdolność szybkiego znikania. W takich biurach nie ma dokumentów na papierze, teczek z rachunkami, kasetek z gotówką. Nie ma też księgowych, sekretarek, pracowników technicznych czy sprzątaczek, czyli osób, które mogłyby być świadkami przestępstwa i ewentualnym źródłem informacji — mówi Agnieszka Królikowska, generalny inspektor kontroli skarbowej i wiceminister finansów.

Skuteczne typowanie

Z około 550 kontroli w wirtualnych biurach, inaczej: e-biurach, w prawie 500 przypadkach przedstawiciele fiskusa napotkali utrudnienia, takie jak brak kontaktu z jakimikolwiek osobami reprezentującymi dany podmiot czy brak dostępu do dokumentacji księgowej.

— Zupełnie bez śladu zniknąć się jednak nie da. Wiemy, jak te ślady znaleźć i zidentyfikować oszustów — zapewnia Agnieszka Królikowska.

Z danych kontroli skarbowej za 2013 r. wynika, że kontrole tylko 140 podmiotów zarejestrowanych w wirtualnych biurach przyniosły ustalenia podatkowe na, bagatela, 1,256 mld zł. Oznacza to, że każda ze skontrolowanych firm próbowała oszukać państwo i podatników na około 7,4 mln zł. Co ciekawe, skuteczność typowania kontroli w stosunku do podmiotów z e-biur wyniosła aż 95 proc.

— Typowanie odbywało się na podstawie różnych parametrów podatkowo-finansowych, które wzbudzały podejrzenie o uczestnictwo w procederze oszustwa. Sam fakt zgłoszenia działalności pod wirtualnym adresem nie jest niczym zdrożnym, nie wywołuje też sam z siebie reakcji w postaci kontroli skarbowej, a w wirtualnych biurach istnieją tysiące podmiotów działających zgodnie z prawem — mówi Agnieszka Królikowska.

Szybkie przeprosiny

Potwierdzają to duzi operatorzy e-biur. Katarzyna Przybyszewska, dyrektor obszaru w Regusie, i Paulina Wojtasik, dyrektor generalna w Inoffice, zapewniają, że w należących do tych firm lokalizacjach oszuści stanowią niewielki margines klientów.

— Samo zjawisko jest jednak znane i zapewne może dotyczyć wielu mniejszych firm, oferujących wirtualne biura kilkakrotnie taniej od nas — za kwoty rzędu 49 zł miesięcznie. Można przypuszczać, że przy takiej cenie jedyną usługą może być właśnie rejestracja firmy, a nie rzeczywiste prowadzenie jej e-biura — mówi Katarzyna Przybyszewska. Nasze rozmówczynie twierdzą też, że formuła wirtualnego biura jest coraz popularniejsza.

Uczciwi podatnicy często wykorzystują ją do wstępnego rozpoznania rynku, a w sytuacji, gdy wypadnie ono niepomyślnie, mogą zamknąć działalność z najmniejszymi stratami. Z takich rozwiązań chętnie korzystają choćby studenci, nianie czy sprzątaczki, którzy chcą prowadzić działalność gospodarczą przy minimalnych kosztach.

— Wiemy, że e-biura są dedykowane właśnie dla nich, a makroekonomicznie służą pobudzaniu gospodarki. Jeśli w konkretnym przypadku okazuje się, że w naszym typowaniu doszło do pomyłki, jesteśmy w stanie od razu przeprosić i wyjść — uspokaja Agnieszka Królikowska.

Współpraca z biznesem

Walka z wyłudzeniami karuzelowymi, polegającymi na tworzeniu łańcucha kontrahentów, w którym ginie VAT, to dla kontroli skarbowej priorytet.

— Przestępczość taka uderzać może w podstawy gospodarcze kraju. Oprócz strat bezpośrednich, w postaci braku wpływu należnych podatków, powoduje zagrożenie jeszcze poważniejsze: burzy zasady zdrowej konkurencji i grozi eliminacją z rynku uczciwych przedsiębiorców — mówi wiceminister finansów. To dlatego podległe jej służby chcą coraz ściślej współpracować nie tylko z policją i prokuraturą czy służbami skarbowymi innych krajów Unii Europejskiej, ale też z organizacjami zrzeszającymi przedsiębiorców.

— Ta współpraca jest nie do przecenienia. Cel kontroli skarbowej i przedsiębiorców jest przecież wspólny: wyeliminowanie z rynku oszustów, a co za tym idzie — podniesienie rentowności biznesu uczciwego. To się po prostu opłaca — i państwu, i przedsiębiorcom — mówi Agnieszka Królikowska.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Dawid Tokarz

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu