Walka z oszustami wyłudzającymi miliardy złotych VAT w przestępstwach karuzelowych wymaga od kontroli skarbowej nowych pomysłów. Najnowszy to próba większej koncentracji nie na jednej czy drugiej branży, ale na specyficznych siedzibach tzw. znikających podatników.

— Staraliśmy się uchwycić wspólne elementy mechanizmów wyłudzeń i okazało się, że oszuści wyjątkowo chętnie korzystają z tzw. wirtualnych biur, idealnie wpisujących się w zdolność szybkiego znikania. W takich biurach nie ma dokumentów na papierze, teczek z rachunkami, kasetek z gotówką. Nie ma też księgowych, sekretarek, pracowników technicznych czy sprzątaczek, czyli osób, które mogłyby być świadkami przestępstwa i ewentualnym źródłem informacji — mówi Agnieszka Królikowska, generalny inspektor kontroli skarbowej i wiceminister finansów.
Skuteczne typowanie
Z około 550 kontroli w wirtualnych biurach, inaczej: e-biurach, w prawie 500 przypadkach przedstawiciele fiskusa napotkali utrudnienia, takie jak brak kontaktu z jakimikolwiek osobami reprezentującymi dany podmiot czy brak dostępu do dokumentacji księgowej.
— Zupełnie bez śladu zniknąć się jednak nie da. Wiemy, jak te ślady znaleźć i zidentyfikować oszustów — zapewnia Agnieszka Królikowska.
Z danych kontroli skarbowej za 2013 r. wynika, że kontrole tylko 140 podmiotów zarejestrowanych w wirtualnych biurach przyniosły ustalenia podatkowe na, bagatela, 1,256 mld zł. Oznacza to, że każda ze skontrolowanych firm próbowała oszukać państwo i podatników na około 7,4 mln zł. Co ciekawe, skuteczność typowania kontroli w stosunku do podmiotów z e-biur wyniosła aż 95 proc.
— Typowanie odbywało się na podstawie różnych parametrów podatkowo-finansowych, które wzbudzały podejrzenie o uczestnictwo w procederze oszustwa. Sam fakt zgłoszenia działalności pod wirtualnym adresem nie jest niczym zdrożnym, nie wywołuje też sam z siebie reakcji w postaci kontroli skarbowej, a w wirtualnych biurach istnieją tysiące podmiotów działających zgodnie z prawem — mówi Agnieszka Królikowska.
Szybkie przeprosiny
Potwierdzają to duzi operatorzy e-biur. Katarzyna Przybyszewska, dyrektor obszaru w Regusie, i Paulina Wojtasik, dyrektor generalna w Inoffice, zapewniają, że w należących do tych firm lokalizacjach oszuści stanowią niewielki margines klientów.
— Samo zjawisko jest jednak znane i zapewne może dotyczyć wielu mniejszych firm, oferujących wirtualne biura kilkakrotnie taniej od nas — za kwoty rzędu 49 zł miesięcznie. Można przypuszczać, że przy takiej cenie jedyną usługą może być właśnie rejestracja firmy, a nie rzeczywiste prowadzenie jej e-biura — mówi Katarzyna Przybyszewska. Nasze rozmówczynie twierdzą też, że formuła wirtualnego biura jest coraz popularniejsza.
Uczciwi podatnicy często wykorzystują ją do wstępnego rozpoznania rynku, a w sytuacji, gdy wypadnie ono niepomyślnie, mogą zamknąć działalność z najmniejszymi stratami. Z takich rozwiązań chętnie korzystają choćby studenci, nianie czy sprzątaczki, którzy chcą prowadzić działalność gospodarczą przy minimalnych kosztach.
— Wiemy, że e-biura są dedykowane właśnie dla nich, a makroekonomicznie służą pobudzaniu gospodarki. Jeśli w konkretnym przypadku okazuje się, że w naszym typowaniu doszło do pomyłki, jesteśmy w stanie od razu przeprosić i wyjść — uspokaja Agnieszka Królikowska.
Współpraca z biznesem
Walka z wyłudzeniami karuzelowymi, polegającymi na tworzeniu łańcucha kontrahentów, w którym ginie VAT, to dla kontroli skarbowej priorytet.
— Przestępczość taka uderzać może w podstawy gospodarcze kraju. Oprócz strat bezpośrednich, w postaci braku wpływu należnych podatków, powoduje zagrożenie jeszcze poważniejsze: burzy zasady zdrowej konkurencji i grozi eliminacją z rynku uczciwych przedsiębiorców — mówi wiceminister finansów. To dlatego podległe jej służby chcą coraz ściślej współpracować nie tylko z policją i prokuraturą czy służbami skarbowymi innych krajów Unii Europejskiej, ale też z organizacjami zrzeszającymi przedsiębiorców.
— Ta współpraca jest nie do przecenienia. Cel kontroli skarbowej i przedsiębiorców jest przecież wspólny: wyeliminowanie z rynku oszustów, a co za tym idzie — podniesienie rentowności biznesu uczciwego. To się po prostu opłaca — i państwu, i przedsiębiorcom — mówi Agnieszka Królikowska.