Oto centralizacja po hiszpańsku

Eugeniusz Twaróg
opublikowano: 14-09-2010, 00:00

Giełda Gwiazdy mogą zniknąć z reklam banku. Koniec z gwiazdorstwem zarządu. No lokal kings — mówią Hiszpanie.

Santander zapowiada spore oszczędności kosztowe w BZ WBK

Giełda Gwiazdy mogą zniknąć z reklam banku. Koniec z gwiazdorstwem zarządu. No lokal kings — mówią Hiszpanie.

Santander, nabywca BZ WBK, opowiedział wczoraj analitykom podczas wideokonferencji, jakie plany ma wobec polskiego banku. Hiszpanie podtrzymali wcześniejsze swoje oczekiwania, że inwestycja w BZ WBK przyniesie im zwrot rzędu 11 proc. w trzy lata. Kontrybucja banku do wyniku Santandera ma wynieść 3 proc. na akcję. Nowy inwestor zapowiada oszczędności kosztowe i synergie przychodowe. Na wydatkach chce zaoszczędzić 220 mln zł rocznie.

— Jestem bardziej sceptyczny wobec możliwości osiągnięcia synergii przychodowych niż kosztowych. Nie znając oferty produktowej banku po przejęciu, trudno mi w nie uwierzyć. Co do synergii kosztowych, trochę miejsca na oszczędności w BZ WBK jest — komentuje Andrzej Powierża, analityk DM Banku Handlowego.

BZ WBK ma stosunkowo wysokie koszty wobec aktywów i znany jest z tego, że nie boi się dobrze płacić za rzeczy, które docelowo miały przynieść korzyści. Stąd m.in. angażowanie zagranicznych gwiazd do reklamy produktów banków. Możliwe, że pod nowym właścicielem skończą się kampanie z udziałem Gerarda Depardieu i Danny’ego de Vito.

Santander bardzo uważnie liczy wydawane pieniądze, co widać po współczynniku koszty/dochody, wynoszącym 38 proc. W BZ WBK jest to 50 proc. Hiszpanie zapowiadają, że dzięki oszczędnościom i synergiom przychodowym spadnie on w 2013 r. do 41 proc. Bez nich, jak wyliczyli, wyniósłby 46 proc.

— Santander zakłada, że koszty banku wzrosną o 16 proc. do 2013 r., tj. aż o 10 proc. mniej, niż wynosi konsensus rynkowy. Analitycy prognozują 26-procentowy wzrost — mówi Tomasz Bursa, analityk Ipopema Securities.

Powyżej oczekiwań

Pod hiszpańskim panowaniem konsensus mają też przekroczyć przychody BZ WBK. O 2 proc. w 2013 r. Hiszpanie zapowiadają większą aktywność BZ WBK w tych obszarach, w których już jest mocny. Chcą też postawić na ubezpieczenia, kredyty detaliczne, karty kredytowe i produkty korporacyjne.

— Osiągnięcie synergii przychodowych wydaje się do zrobienia. Santander zna polski rynek, jest mocny w kredytach konsumenckich i samochodowych. Połączenie tych linii biznesowych z tym, co ma BZ WBK, może przełożyć się na wzrost przychodów — ocenia Tomasz Bursa.

Podobnie jak Andrzej Powierża większe możliwości widzi po stronie oszczędności niż przychodów. Santander zapowiedział, że zaoszczędzi centralizując procesy. Hiszpania przejmie zarządzanie systemami IT, centrala zajmie się też zakupami. Nowy właściciel nie powiedział natomiast słowa o ewentualnych cięciach zatrudnienia. Zdaniem Tomasza Bursy są one bardzo prawdopodobne.

— W Stantander Bank Polska, AIG oraz BZ WBK pracuje łącznie 13 tys. osób. To za dużo o jakieś 10 proc. — mówi analityk Ipopema Securities.

No lokal kings

Zagrożone są nie tylko posady pracowników back office, zajmujących się informatyką, ale też "produktowców". Struktury Santandera działają w ramach ściśle podporządkowanej centrali. Dotarliśmy do prezentacji Jose Liusa de Mora, szefa rozwoju biznesu banku z października 2009 r., w której opowiada jaka jest filozofia działania Hiszpanów przejęciu nowych banków. Zaczynają od "naturalnych" cięć kosztów, potem implementują system IT, swój model biznesowy, stawiają na te segmenty rynku, gdzie kupiony bank nie jest wystarczająco mocny i wreszcie stawiają na wewnątrzgrupowe synergie.

Osiągają je w następujący sposób: wdrażają wspólny system IT, centralizują zakupy, korzystają z globalnego zasięgu, "unikając tworzenia struktur holdingowych". Za "strategiczne błędy" w ponadgranicznym zarządzaniu Santander uważają brak integracji oraz sytuacje, gdy szefowie krajowych struktur zostają "lokalnymi królami".

— Dywizjonalizacja planowana w Pekao przez Unicredit, przed którą ostrzegał były prezes Pekao Jan K. Bielecki, to nic w porównaniu z centralistycznym sposobem zarządzania w Santanderze — mówi szef jednego z banków, któremu też lekko nie jest, bo zanim wprowadzi jakikolwiek produkt, musi go wpierw skonsultować z centralą.

Zarząd BZ WBK, uważany za jeden z najważniejszych aktywów banku, cieszący się dużą niezależnością pod rządami Irlandczyków z AIB, może zatem utracić swobodę działania. Możliwe też, że część menedżmentu najwyższego szczebla w ogóle pożegna się z pracą. Obecnie Hiszpanie mają w Polsce trzy banki (łącznie z BZ WBK) i trzy zarządy. Co ciekawe, podczas wideokonferencji jeden z analityków zapytał, czy Santander poradzi sobie z integracją tak wielu biznesów kupionych w ostatnim czasie (m.in. w Niemczech i USA), na co przedstawiciele banku odpowiedzieli, że mają w Polsce bardzo dobry zarząd, który połączy BZ WBK z grupą, przy czym chodziło im nie o kierownictwo BZ WBK, lecz AIG Bank Polska, który Hiszpanie kupili przed rokiem.

Na informację o transakcji najlepiej zareagowały akcje sprzedanego "Wubeku". Ich kurs wzrósł wczoraj niemal o 10 proc. Nieco mniejszy entuzjazm ogarnął akcjonariuszy sprzedawcy: papiery AIB podrożały o ponad 5 proc. Bez emocji zareagowali natomiast posiadacze akcji Santandera, których kurs rósł równo z rynkiem — o 0,5 proc.

Więcej na temat kierunku rozwoju sektora bankowego w Polsce dowiedzą się Państwo podczas Trzeciej Edycji Forum Bankowego, które odbędzie się 18-19 października w Warszawie. Szczegóły na stronie konferencje.pb.pl

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Eugeniusz Twaróg

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu