Oto kandydat do bankowej ekstraklasy

BGŻ BNP Paribas jest na giełdzie, a jakoby go nie było. Odkurzył go jeden z analityków

Możemy mówić o poziome aspiracji, ale też pewnym realizmie. Na pewno ING Bank Śląski i mBank są bankami zaawansowanymi pod względem technologicznym oraz efektywności wyników. Powinniśmy mieć wystarczająco pokory, żeby jasno sobie powiedzieć, że zajmie nam dużo czasu, zanim do tego poziomu zaawansowania technologicznego dojdziemy — mówi w lutym tego roku w rozmowie z „PB” Przemysław Gdański, prezes BGŻ BNP Paribas.

Zobacz więcej

Przemysław Gdański Fot. Marek Wiśniewski

Banku, który zdaniem Dariusza Górskiego, analityka BZ WBK, wejdzie do ekstraklasy polskich banków i dlatego warto kupić jego akcje. W raporcie z 14 sierpnia 2018 r. analityk wyznaczył cenę docelową banku na 72,4 zł. To o ponad 40 proc. więcej od kursu na GPW. BGŻ BNP Paribas to bank, którego akcji nie ma nawet w sektorowym subindeksie WIG-Banki (ma za niskie rozproszenie akcji), a jego kapitalizacja to zaledwie 7 proc. sumy bilansowej. Gorsi pod tym względem są tylko outsiderzy sektora — Getin Noble, Idea Bank i BOŚ.

Kontrolowana przez Francuzów instytucjaodstaje od możniejszych konkurentów rentownością — ROE to nieco ponad 5 proc., a ROA 0,45, przy medianie dla branży na poziomie 9,3 oraz 1,0. Według Dariusza Górskiego, ten pokaźny dystans wynika głównie z braku korzyści skali i obciążenia wynikającego ze starszych przejęć. Ponadto ostatnie przejęcia obniżyły współczynniki kapitałowe banku i ograniczyły możliwości w zakresie organicznego wzrostu. Najnowszym przejęciem jest zakup Raiffeisen Polbanku, a dokładnie — podstawowej działalności bankowej z wyłączeniem portfela kredytów hipotecznychi kilku innych aktywów.

Fuzja ma być przeprowadzona do końca roku. Cena zakupu to 3,25 mld zł. Bank przeprowadził emisję akcji o wartości 800 mln zł, z czego jedna piąta trafiła do obrotu na GPW. Obie operacje powinny pomóc z usunięciu ograniczeń wzrostu, uważa analityk BZ WBK, m.in. dlatego, że emisja poprawia współczynniki kapitałowe banku, a przejęcie Raiffeisena uzupełni zakres działalności w wielu obszarach biznesowych i zapewni duże efekty synergii.

— Spodziewamy się, że w rozszerzonym banku BGŻ BNP Paribas średniorocznastopa wzrostu zysków w latach 2018-21 wyniesie 45 proc., w odniesieniu do zysków samego BGŻ BNP za 2017 r. lub 27 proc. w odniesieniu do zysków pro forma za rok 2018, obliczonych łącznie dla BGŻ i Raiffeisena. Wzrost zysku na akcję powinien przekroczyć 20 proc. i osiągnąć 26-27 proc., w zależności od punktu odniesienia, co jest bardzo korzystnym wskaźnikiem w porównaniu z 11 proc. oczekiwanymi według konsensu dla całego sektora — uważa Dariusz Górski.

Według jego prognoz, w 2021 r. ROE banku wyniesie 9,8 proc., a już w 2018 r. powinny być widoczne pierwsze symptomy wzrostu. Zysk netto specjalista szacuje na 370 mln zł. W 2019 r. wynik przejściowo ma spaść, ze względu na restrukturyzację, a w 2020 r. powinien sięgnąć 819 mln zł. Akcjonariusze na pierwsze owoce wzrostu będą musieli jednak długo czekać, bo Dariusz Górski zakłada wypłatę dywidendy dopiero począwszy od 2022 r. Wyniki za drugi kwartał 2018 r. BGŻ BNP Paribas opublikuje 30 sierpnia. Dariusz Górski spodziewa się 91 mln zł zysku netto — to o 12 proc. więcej r/r i o 6 proc. więcej niż w pierwszym kwartale.

Artykuł jest skrótem rekomendacji dostępnej w załączniku.

Rekomendacja BZ WBK dla BGŻ BNP Paribas 14.08.2018

Rekomendację wydano 14 sierpnia o godz. 8.45.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Kamil Zatoński

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / Oto kandydat do bankowej ekstraklasy