Lublin jest największym ośrodkiem akademickim we wschodniej Polsce. Na tutejszych uczelniach kształci się ponad 80 tys. osób, w tym 2 tys. 300 studentów z zagranicy. Zdaniem przedstawicieli władz miasta do wyboru lubelskich szkół wyższych zachęca młodych ludzi nie tylko różnorodność kierunków, wykwalifikowana kadra naukowa i niepowtarzalna atmosfera, ale także wsparcie, jakie mogą tu uzyskać.
Pełną parą
Aktywne działania na rzecz rozwoju społeczności akademickiej władze Lublina zaczęły w 2011 r. opracowując przedsięwzięcie pod hasłem „Study in Lublin”.
— Jego okrętem flagowym jest portal study.lublin.eu, na którym potencjalni studenci mogą uzyskać informacje o mieście i jego ofercie edukacyjnej, w tym o procedurach, przez które należy przejść, zwłaszcza gdy przyjeżdża się z zagranicy, oraz o stypendiach, jakie można otrzymać. Portal jest dostępny w językach polskim, angielskim, rosyjskim i ukraińskim. Dotychczas skorzystało z niego ponad 30 tys. osób — wyjaśnia Wiktoria Herun z Urzędu Miasta Lublin.
Jak podkreśla, założenia „Study in Lublin” nie ograniczają się do portalu. We współpracy ze wszystkimi lubelskimi uczelniami miasto organizuje również spotkania z młodymi ludźmi w Polsce i za granicą, by przekonać ich do rozpoczęcia studiów w Lublinie. W 2011 roku urzędnicy i pracownicy uczelni odwiedzili konsulaty i szkoły polonijne we Lwowie i Łucku na Ukrainie.
Podczas wizyt omówili ofertę edukacyjną Lublina. Z kolei w ubiegłym roku spotykali się z uczniami klas maturalnych, przedstawicielami środowiska polonijnego i nauczycielami języka polskiego w Żytomierzu, Łucku, Kowlu, i Równem. Do stolicy Lubelszczyzny zaprasza się również ukraińskich uczniów, którzy myślą o studiach w Polsce. Odwiedzają oni uczelnie, przyglądają się kampusom, poznają miasto.
Pakiet udogodnień
Władze Lublina dbają również o tych, którzy już zdecydowali się na studia w tym mieście.
— Mogą skorzystać z dyżurów w Biurze Obsługi Mieszkań- ców, gdzie uzyskują m.in. pomoc w wypełnieniu druku meldunkowego na pobyt czasowy oraz innych dokumentów. Mogą tu także otrzymać informacje dotyczące życia studenckiego w mieście — mówi Wiktoria Herun.
W działaniach na rzecz społeczności akademickiej przedstawiciele ratusza nie są osamotnieni. Wspierają ich nie tylko uczelnie i samorządy studenckie, ale także organizacje, np. Homo Faber, której członkowie pomagają studentom w sprawach nieurzędowych, czyli udzielają wskazówek, jak poradzić sobie w mieście. Lubelscy urzędnicy współpracują także z Fundacją Instytut na rzecz Państwa Prawa, skupiającą prawników, gotowych wyjaśnić wszelkie kwestie prawne ważne dla studenta.
Z perspektywami
Choć, jak zapewniają władze miasta, „Study in Lublin” już przynosi efekty i zainteresowanie przyszłych studentów Lublinem rośnie, z tego względu plany jego realizacji są bardzo poważne.
— Chcemy dzięki projektowi dynamicznie zwiększać liczbę studentów zagranicznych do 2020 roku, podnieść jakość kapitału intelektualnego Lubelszczyzny, zwiększyć liczbę osób władających biegle językami obcymi, umiędzynarodowić społeczność miejską. Dążymy również do tego, aby część obcokrajowców zakorzeniła się u nas, co pozytywnie wpłynie na lubelski rynek pracy i lokalną gospodarkę — ujawnia Wiktoria Herun.
Przyjazne żakom
Do studiowania w Lublinie zachęca nie tylko wsparcie miasta, uczelni i instytutów, ale także wiele innych czynników. Jednym z nich są niskie — w porównaniu z innymi miastami wojewódzkimi — koszty utrzymania. Pokój w akademiku można wynająć już za 220 zł, a stancję w mieście za 400 zł miesięcznie. Zaletą jest również dobrze rozwinięta komunikacja miejska z ponad 50 liniami autobusowych i 9 liniami trolejbusowymi. Lublin może się też pochwalić bogatą ofertą kulturalną. Festiwale, spektakle, koncerty, wystawy, panele dyskusyjne sprawiają, że tętni ono życiem artystycznym przez cały rok. Poza tym to przecież miasto z ponad 700-letnią tradycją i wieloma zabytkami, np. Bramą Grodzką z czasów króla Kazimierza Wielkiego, Bramą Rybną z XV wieku czy cerkwią prawosławną pod wezwaniem Przemienienia Pańskiego. Dzięki atrakcyjnemu położeniu miasta z oferty skorzystają zwolennicy aktywnego wypoczynku. Mogą się wybrać np. na spływ kajakiem po górnej Bystrzycy lub na narty wodne na Zalew Zemborzycki. Dla miłośników sportów ekstremalnych atrakcją może być np. przelot samolotem w pobliskim Radawcu albo motolotnią w Świdniku.