NOWY JORK (Reuters) - Czwartkowe sesje na giełdach w Nowym Jorku mogą zacząć się bez większych zmian, jednak sytuacja na rynku będzie w znacznym stopniu zależeć od danych makroekonomicznych, które zostaną podane przed sesją.
"Dla wielu osób dane o PKB będą wskazówką" - powiedział Keith Janecek z Legg Mason Wood Walker.
O godzinie 14.30 czasu warszwaskiego Departament Handlu poda wstępne dane o Produkcie Krajowym Brutto (PKB) największej gospodarki świata w czwartym kwartale. Z szacunków przedstawionych w styczniu wynikało, że PKB wzrósł o 0,2 procent. Teraz analitycy spodziewają się wzrostu o 0,8 procent.
Do godziny 14.20 marcowe kontrakty terminowe na Nasdaq 100 wzrosły o 1,5 punktu do 1385 punktów, a na S&P 500 straciły 0,1 punktu spadając do 1.111 punktów.
W środę indeks Dow Jones zdołał utrzymać niewielkie zwyżki, natomiast Nasdaq zakończył sesję na minusie. Inwestorzy uznali najwyraźniej, że przemówienie szefa Fed, Alana Greenspana, w Kongresie nie jest tak optymistyczne jak się wydawało.
((Reuters Serwis Polski, tel +48 22 653 9700, fax +48 22 653 9780, [email protected]))