Spółka IT miała rekordowy rok. Odbuduje sprzedaż za granicą, w Polsce poluje na małe i średnie firmy.
Outbox, zajmujący się systemami CRM (zarządzanie relacjami z klientami), rozwija skrzydła. W ubiegłym roku niemal podwoił zatrudnienie, a jego przychody wzrosły o 45 proc. — do ponad 44 mln zł.
— Teraz również jesteśmy optymistami. Nasz portfel zamówień na 2011 r. już na początku roku wynosił 19 mln zł. W 2010 r. wchodziliśmy z zamówieniami wartymi 4 mln zł — mówi Marcin Ciesielski, członek zarządu spółki.
Większość przychodów pochodzi od branży telekomunikacyjnej, jednak w 2010 r. udało się siedmiokrotnie zwiększyć sprzedaż do bankowości i ubezpieczeń.
— Bardzo liczymy na to, że przychody z tego segmentu będą nadal dynamicznie rosły —zapowiada Marcin Ciesielski.
Zmniejszył się udział eksportu w przychodach spółki — z 20 proc. do 11. Zarząd tłumaczy, że wynika to z kryzysu, który zagraniczne korporacje dotknął bardziej niż polskie. Tendencja ma się jednak odwrócić. Outbox chce się umacniać za granicą poprzez sieć partnerów, którzy będą wdrażać jego produkty (firma wdraża oprogramowanie największych producentów, ale ma też własne rozwiązania informatyczne).
Outbox chce także wejść w zupełnie dla niego nowy segment i dostarczać systemy CRM małym i średnim przedsiębiorstwom. Zacznie od edukacji. Trwają już testy darmowego rozwiązania dla tej grupy firm. Outbox, który sam jest Gazelą Biznesu, chce je promować m.in. wśród innych firm z rankingu "PB".
— Mniejsze firmy nie do końca zdają sobie sprawę z korzyści, które może im przynieść taki system. Dzięki darmowej wersji mają szansę się tego dowiedzieć — wyjaśnia Marcin Ciesielski.
Outbox jest jedną z nielicznych obecnie firm, które odżegnują się od debiutu na rynku New Connect czy GPW.
— Dobrze radzimy sobie sami. Nie wykluczamy w przyszłości inwestora branżowego, jeśli będzie mógł nas wprowadzić na wyższy poziom biznesu — podsumowuje Marcin Ciesielski.