Oznaczenie CE jest warunkiem eksportu do UE

Ewa Bęczkowska
opublikowano: 2001-02-19 00:00

Oznaczenie CE jest warunkiemeksportu do UE

Certyfikacja produktów

Towary dopuszczone na rynki UE muszą spełniać określone normy. Z dostosowania się do nich nie są zwolnieni polscy producenci, którzy zamierzają tam eksportować. Niestety, polskie prawo nie uwzględniło jeszcze konieczności certyfikowania wyrobów według zasad unijnych.

Celem Wspólnoty Europejskiej jest stworzenie wspólnego dla państw członkowskich rynku, na którym swobodnie będą przepływać towary, kapitał, pracownicy i usługi. Najskuteczniejszą metodą eliminacji barier jest ujednolicanie obowiązujących w krajach unijnych przepisów dotyczących wytwarzania i obrotu wyrobami. Dokonuje się tego przez wprowadzenie przepisów prawa europejskiego, które mają wyższą rangę niż prawo krajowe państw członkowskich.

Rynek Unii Europejskiej jest dla Polski głównym kierunkiem eksportu. Polska liczy na wzrost wymiany handlowej od momentu włączenia nas do grupy państw członkowskich. Jednak rynek, o który zabiegamy, stawia wysokie wymagania. Swoboda przepływu towarów wyzwoliła w krajach UE ostrą konkurencję jakościową między producentami. Dlatego szansę wejścia na rynek mają tylko towary i usługi, będące w stanie sprostać unijnym normom.

Nic bez dyrektywy

Włączenie polskiej gospodarki do jednolitego rynku nakłada obowiązek dostosowania naszych norm do obowiązujących w UE. Szczególnie silny jest nacisk organizacji konsumenckich w poszczególnych krajach na przestrzeganie przez producentów norm chroniących klienta przed zakupem towarów nie spełniających tych wymogów.

Obecnie w Unii Europejskiej obowiązuje dwadzieścia jeden dyrektyw tzw. nowego podejścia do harmonizacji przepisów technicznych. Oparte są one na podobnych zasadach i zawierają wymagania związane z bezpieczeństwem oraz procedury certyfikacyjne dla różnych grup wyrobów. Wszystkie te dyrektywy nakładają obowiązek oznakowania wyrobu znakiem CE.

— Polskie przepisy oparte na dyrektywach powinny być wydawane odpowiednio wcześnie, aby krajowe firmy mogły się do nich dostosować. Nasza infrastruktura oceny zgodności (m.in. badania laboratoryjne wyrobów) nie jest jeszcze dostatecznie przygotowana — informuje Anna Hutyra, specjalista ds. prawa europejskiego z gdańskiego Centrum Euro Info.

Kwestia oznaczenia

— Oznaczenie CE symbolizuje zgodność wyrobu z regulacjami UE, które mają do tego wyrobu zastosowanie. Umieszczenie oznaczenia na wyrobie stanowi deklarację odpowiedzialnej za to osoby fizycznej lub prawnej, że wyrób jest zgodny z przepisami unijnymi, którym podlega oraz że zachowano odpowiednie procedury zgodności — tłumaczy Anna Hutyra.

W Polsce dyrektywy nowego podejścia jeszcze nie obowiązują, funkcjonuje natomiast system zapewnienia bezpieczeństwa wyrobów oparty na znaku B, a także normach technicznych wprowadzonych do obowiązkowego stosowania. Ponadto krajowi przedsiębiorcy mają obowiązek dostosowania swoich wyrobów do systemu polskich norm. Jednak ten podwójny system certyfikacji sprawia im problemy.

— Trwają prace nad przejściem od obowiązującego w polskiej certyfikacji znaku B do unijnej formuły CE. W przyszłości znak ten stanie się obowiązkowy i powszechny, natomiast znak B pozostanie dobrowolnym oznaczeniem krajowym — zapewnia Anna Hutyra.

Kryteria doboru

Każda z dyrektyw nowego podejścia dokładnie określa zakres wyrobów, które jej podlegają. Obowiązek oceny, czy dany wyrób podlega jakiejś dyrektywie ciąży na producencie. Dyrektywy nowego podejścia obowiązują, gdy wyrób jest wprowadzony na rynek po raz pierwszy. Ten sam wyrób może podlegać jednocześnie kilku dyrektywom, jeśli zakresy ich obowiązywania się uzupełniają. Jeśli natomiast nakładają się częściowo na siebie, to zazwyczaj jedna z nich zawiera odpowiednie wyłączenia.

— Czasami konieczne jest przeprowadzenie analizy ryzyka, jakie stwarza wyrób, lub analizy przewidywanego zastosowania wyrobu, pozwalające stwierdzić, której dyrektywie będzie on podlegał — tłumaczy Anna Hutyra.

Przed wprowadzeniem na rynek wyrób musi być poddany procedurze oceny zgodności z dyrektywą, której podlega. System ten zawiera osiem modułów, z których każdy opisuje mniej lub bardziej rozbudowaną procedurę.

— Często w ocenie zgodności wymagany jest udział tzw. jednostki notyfikowanej. Są nimi organizacje wyznaczone przez władze każdego państwa unijnego do wykonywania zadań wynikających z postanowień poszczególnych dyrektyw — wyjaśnia Anna Hutyra.

Jednostka taka powinna być samodzielna, posiadać kompetencje techniczne i być niezależna. Jak tłumaczy Anna Hutyra, notyfikacja polega na poinformowaniu Komisji Europejskiej oraz członków UE, że dana jednostka została wyznaczona do przeprowadzania oceny zgodności według danej dyrektywy. Jeśli dany kraj nie ma własnej jednostki, może skorzystać z jednostki dowolnego kraju. Stale aktualizowaną listę takich jednostek znajdziemy w Dzienniku Urzędowym Wspólnot Europejskich.

Nic za darmo

Nie istnieje jednolita cena za oznaczenie wyrobu znakiem CE. Koszt jest uzależniony od wyrobu, wielkości firmy ubiegającej się o znak oraz dyrektywy. W niektórych przypadkach wystarczy sporządzenie przez producenta dokumentacji technicznej i podpisanie deklaracji, że wyrób spełnia warunki danej dyrektywy. Niektóre wyroby wymagają jednak bardziej złożonej procedury. Może to być zdeponowanie dokumentacji technicznej instytucji certyfikacyjnej lub poddanie wyrobu badaniom. Niekiedy wymagana jest procedura oparta na systemie jakości ISO 9000 i obowiązkowe uzyskanie tego certyfikatu, a to jest równoznaczne z niemałymi kosztami. Sytuację taką mamy wtedy, kiedy wyrób jest uznany za szczególnie niebezpieczny lub produkcja przebiega niezgodnie z normami.

Istnieją również „łatwiejsze” dyrektywy, np. maszynowa. W tym przypadku firma nie musi uzyskiwać zewnętrznego certyfikatu, może samodzielnie oznaczyć wyrób znakiem CE. Wszystko oparte jest na zaufaniu do producenta i jego odpowiedzialności. Ostateczna odpowiedzialność za produkt zawsze spoczywa na producencie.

Ewa Bęczkowska

e.beczkowska pb.pl tel. (22) 611-62-17