Ożywienia można już wypatrywać

Wiktor Krzyżanowski, Cezary Koprowiocz, Lesław Kretowicz
17-05-2002, 00:00

Kurs złotego powinien być ustalany w wyniku działania sił rynkowych — zgadzają się ekonomiści, zasiadający w gabinecie cieni „PB”. Ich zdaniem, w trzecim kwartale należy oczekiwać poprawy koniunktury.

Czołowi polscy ekonomiści, którzy już drugi raz tworzyli gospodarczą prognozę pogody dla Polski, uważają, że kolejne trzy miesiące 2002 r. przyniosą lekkie ożywienie. Głównym tematem spotkania była jednak budząca ostatnio wiele kontrowersji tematyka wartości polskiej waluty. Dlatego zaprosiliśmy gościa specjalnego — Bogusława Grabowskiego z Rady Polityki Pieniężnej.

Wbrew sugestiom rządu, ekonomiści uznali, że wartość złotego jest wynikiem działania sił rynkowych, i tak powinno zostać. Kwestią otwartą jest oczywiście skuteczność systemu kursowego. Eksperci zgodzili się, że na mechanizm ustalania wartości złotego wpływają czynniki destabilizujące. Główne z nich to emisje rządowych papierów skarbowych, związane z olbrzymimi potrzebami pożyczkowymi rządu, oraz stabilność ekonomiczna i perspektywa członkostwa Polski w UE. Nie było natomiast zgody co do dysparytetu stóp procentowych między Polską a krajami o dojrzałej gospodarce rynkowej. Członkowie gabinetu cieni twierdzą, że nie można pomijać tego czynnika. Zdaniem Bogusława Grabowskiego, jego wpływ jest bardzo niewielki.

Ekonomiści zgodzili się, że jeśli nie nastąpią niekorzystne wydarzenia na świecie, perspektywy polskiej gospodarki na trzeci kwartał są stabilne. Niewiele też powinno się zmienić do końca roku. Prawdziwą zagadką pozostaje rok 2003, choć eksperci są raczej optymistami. Wyjątek stanowi sytuacja budżetu. Ich zdaniem problemy, które wybuchły w 2001 r., a które obecnemu rządowi udało się załagodzić w roku bieżącym, powrócą z jeszcze większą siłą w 2003 r. Zwłaszcza jeśli oczekiwane ożywienie gospodarcze przyjdzie później, niż się oczekuje, a skala poprawy będzie niewielka.

Poprawy koniunktury ekonomiści oczekują już w trzecim kwartale. Ich zdaniem, dynamika PKB wzrośnie do powyżej 1 proc. Choć nie będzie to wcale oznaczało początku okresu prosperity — na prawdziwe ożywienie trzeba jeszcze poczekać. Najpierw musi silnie ruszyć gospodarka Stanów Zjednoczonych, która pociągnie za sobą Unię Europejską. Polska jest trzecia w kolejce, z całą grupą państw zależnych od UE.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Wiktor Krzyżanowski, Cezary Koprowiocz, Lesław Kretowicz

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Gospodarka / Ożywienia można już wypatrywać