WARSZAWA (Reuters) - Minister gospodarki, pracy i polityki socjalnej Jerzy Hausner uważa, że ożywienie gospodarcze, które powoli nabiera tempa, nie jest jeszcze trwałe.
W 2002 roku wzrost Produktu Krajowego Brutto (PKB) przyspieszył do 1,3 procent z 1,0 procent w 2001, a na rok 2003 rząd zakłada wzrost gospodarczy rzędu 3,5 procent.
"W polskiej gospodarce mamy symptomy ożywienia, ale nie jest to tendencja trwała. Nie znajduję w wymiarze makro stymulatorów, które mogłyby ożywić polską gospodarkę" - powiedział Hausner na konferencji prasowej.
Na przeszkodzie trwałości ożywienia stoi zdaniem ministra między innymi wysoki jego zdaniem kurs złotego, który szkodzić ma eksporterom. Złoty od początku stycznia umocnił się do dolara około 0,4 procent, a do euro spadł o około 4,5 procent.
"Osobiście nie zgadzam się z linią polityki pieniężnej, która się w Polsce realizuje, ale moim zadaniem nie jest prowadzenie sporu z RPP (...) Zresztą dziś mniejszym problemem są stopy, a kluczową sprawą jest kurs walutowy" - powiedział Hausner.
Rada Polityki Pieniężnej (RPP) obniżyła w styczniu stopy po raz kolejny o 25 punktów bazowych. Główna stopa rynkowa wynosi 6,5 procent.
((Autor: Olga Markiewicz; Redagował: Marcin Gocłowski; Reuters Messaging: [email protected]; Reuters Serwis Polski, tel +48 22 653 9700, [email protected]))