Po sześciu dniach wzrostów przyszedł czas na spadkową korektę. Europejskie indeksy zeszły pod kreskę po słabszym od prognoz majowym odczycie produkcji przemysłowej w eurolandzie. O 2,2 proc. zniżkowało kurs BP. Brytyjska spółka poinformowała o opóźnieniu prób zatamowania wycieku w Zatoce Meksykańskiej. Metoda wymaga przeprowadzenia dalszych testów. ICAP, największy broker na rynku transakcji międzybankowych zniżkował aż o 5 proc. Spółka podała, że w czerwcu liczba transakcji znacznie spadła z powodu narastającej awersji do ryzyka.
Przed startem notowań w USA wiele wskazywało na wyraźne wzrosty, jednak nastroje popsuła publikacja danych o sprzedaży detalicznej. W czerwcu spadła ona drugi miesiąc z rzędu i nie sprostała oczekiwaniom analityków. Zawiódł także cotygodniowy odczyt liczby wniosków o kredyt hipoteczny. Byki uratowała informacja, że zapasy niesprzedanych towarów w maju pozostały prawie niezmienione.
Dzięki zapowiedziom rekordowego, tegorocznego zysku akcje Intela podrożały o ponad 5 proc. Segment nowych technologii kontynuuje więc dobra passę.