Palladia: Na rynku złotego panowała duża zmienność

Marek Rogalski
opublikowano: 2004-10-07 16:57

Po umocnieniu w pierwszej godzinie, w kolejnych nasza waluta zaczęła tracić na wartości. Odchylenie od parytetu zbliżyło się w okolice 7 proc. po mocnej stronie, który to poziom jednak został odrobiony i w ostatniej godzinie złoty ponownie zaczął odrabiać straty. O godz. 16:18 za jedno euro płacono 4,3250 zł, a za dolara 3,5190 zł.

Większego wpływu na rynek nie miała dzisiejsza wypowiedź wiceprezesa Narodowego Banku Polskiego, Jerzego Pruskiego, który stwierdził, iż nadal utrzymujące się oczekiwania inflacyjne i presja popytowa wynikająca z dynamicznego wzrostu gospodarki są obecnie największymi zagrożeniami dla inflacji. Ciepło przyjęte zostały natomiast informacje z Sejmu, gdzie trwała debata nad zmianami w przyszłorocznych podatkach. Sojusz Lewicy Demokratycznej wycofał się z proponowanych wcześniej zmian w ustawie o PIT zakładających podniesienie stawek dla osób najbogatszych. Tym samym żadnych rewolucyjnych i tym samym szkodliwych dla gospodarki zmian nie będzie.

Opublikowane o godz. 16:00 przez Narodowy Bank Polski informacje o stanie aktywów rezerwowych za wrzesień pokazały ich spadek z 30,532 mld zł do 29,739 mld zł.