Palladia: Poświąteczny marazm

Palladia Capital Markets
27-12-2005, 10:27

Pierwsza, poświąteczna sesja nie przynosi większych zmian w poziomie złotego w relacji do piątku, chociaż nasza waluta jest nieco mocniejsza. O godz. 9:30 za jedno euro płaci się 3,8330 zł, a za dolara 3,2330 zł. Na dzisiaj nie zostały zaplanowane żadne istotne publikacje danych makro, a pewien marazm obserwujemy także na rynku EUR/USD.

Pierwsza, poświąteczna sesja nie przynosi większych zmian w poziomie złotego w relacji do piątku, chociaż nasza waluta jest nieco mocniejsza. O godz. 9:30 za jedno euro płaci się 3,8330 zł, a za dolara 3,2330 zł. Na dzisiaj nie zostały zaplanowane żadne istotne publikacje danych makro, a pewien marazm obserwujemy także na rynku EUR/USD.

Warto przypomnieć, że piątek przyniósł kilka istotnych informacji. Rada Polityki Pieniężnej wydała nieco krytyczny komunikat nt. rządowej autopoprawki do przyszłorocznego budżetu. Zwrócono uwagę na brak wyraźnych działań w kwestii reform finansów publicznych, co może zaowocować dalszym narastaniem długu publicznego. Nie najlepiej z punktu widzenia przejrzystości finansów publicznych przyjęte zostały działania polegające na przesunięciu części dochodów z podatku VAT z 2005 r. na 2006 r. Członkowie RPP cały czas negatywnie podchodzą również do kwestii zwiększania emisji długu na rynkach zagranicznych, co ma związek z nową polityką zarządzania długiem opracowaną przez resort finansów. Przede wszystkim RPP obawia się jednak tego, czy program obniżania deficytu budżetowego będzie rzeczywiście realizowany skoro w przyszłorocznym budżecie zapisano jednocześnie wzrosty po stronie dochodów, ale i także wydatków. Negatywna wymowa „przesłania” Rady została jednak dosyć szybko zniwelowana po tym jak wiceminister finansów, Cezary Mech przyznał, iż liczy na spore zainteresowanie zagranicznych inwestorów zaplanowaną na styczeń emisją 10-letnich euroobligacji o wartości przynajmniej 3 mld EUR. Dodał, że część z pozyskanych w ten sposób środków zostanie wymieniona na rynku międzybankowym, a to właśnie ten czynnik w ostatnich miesiącach umacniał naszą walutę. Wieczorem poinformowano, że emisję zorganizuje konsorcjum 3 banków: JP Morgan, CS First Boston i Deustche Bank.

Rynek nie odniósł się do prasowych spekulacji odnośnie możliwych dymisji minister finansów i szefa resortu skarbu, a także kolejnych spekulacji na temat fuzji Pekso-BPH. Według prasy do zmian w rządzie miałoby dojść w najbliższych dniach. Tymczasem dzisiaj w wywiadzie dla jednego z dzienników minister Teresa Lubińska przyznała, że pole do dalszych wyraźnych cięć wydatków jest bardzo małe, a priorytetem dla rządu jest przede wszystkim obniżenie bezrobocia, a nie wejście do strefy euro. Dodała także, iż złoty nadal będzie systematycznie zyskiwał na wartości, a stopy procentowe powinny zostać obniżone.

Technika pokazuje, że dzisiejsza sesja nie powinna przynieść przełomu. W przypadku EUR/PLN wsparciem cały czas są okolice 3,8200-3,8250, a oporem 3,8450. Dla USD/PLN poziomy kształtują się odpowiednio 3,2200-3,2250 i 3,2450-3,25. Złotego w najbliższym czasie mogłyby osłabić dwa czynniki: silny ruch w dół na EUR/USD i mianowanie nowych, kontrowersyjnych ministrów finansów i skarbu.

Rynek międzynarodowy:

Od piątku, a w zasadzie to już od czwartku notowania EUR/USD zachowują się dosyć stabilnie. Wsparciem pozostają okolice 1,1830, a oporem okolice 1,1895. Z „horyzontu” nie wyrwały inwestorów nawet piątkowe dane makro z USA. Odnotowaliśmy wprawdzie wyraźny wzrost zamówień na dobra trwałego użytku w listopadzie (aż o 4,4 proc. m/m), ale z wyłączeniem wydatków na transport i obronę wskaźnik spadł o 2,0 proc. m/m. Z kolei wskaźnik nastrojów konsumenckich w grudniu wzrósł więcej niż oczekiwano (do 91,5 pkt.), ale w sprzedaży nowych domów na rynku wtórnym odnotowano największy od 11 lat spadek – jej dynamika spadła aż o 11,3 proc. m/m. do 1.245 mln.

Dzisiaj rynek nie otrzyma istotnych publikacji danych makro. Wydaje się, że rynek może zacząć przygotowywać się na jutrzejszą publikację danych o indeksie zaufania amerykańskich konsumentów. Psychologiczny wpływ może mieć także ustawa Homeland Investment Act, która wygasa wraz z końcem b.r., a z którą wiąże się możliwa repatriacja środków do USA. Podsumowując – spadek w okolice w najbliższych dniach 1,1770-1,18 cały czas jest aktualny.

Marek Rogalski

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Palladia Capital Markets

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Gospodarka / Palladia: Poświąteczny marazm