Pamięć bywa bardzo krótka

Marek Rogalski
opublikowano: 20-08-2007, 00:00

Czy istnieją bezpieczne inwestycje? Pytanie to zadaje sobie ostatnio coraz więcej inwestorów. Co początkowo wyglądało na korektę, zaczyna przeradzać się w krach, a zagraniczni komentatorzy i ekonomiści przypominają nawet 1987 r. Wtedy to w „czarny czwartek” nowojorski indeks Dow Jones spadł o ponad 20 proc., co boleśnie odczuło wielu inwestorów. Pamięć niestety bywa dosyć krótka i często przegrywa z chciwością. Dlatego sytuacja na rynkach finansowych lubi się powtarzać.

Od kilku miesięcy widoczne były symptomy hamowania amerykańskiej gospodarki, a o możliwości wystąpienia problemów wielokrotnie ostrzegał Alan Greenspan, były szef Fed. Mówiono też o spekulacyjnej bańce na rynku nieruchomości, która w dużej mierze była finansowana „słabym pieniądzem”, co prędzej czy później musiało przynieść negatywny efekt. Skala problemu może być jednak o wiele większa niż krach dotcomów z 2000 r. Jeżeli pojawią się sygnały hamowania światowej gospodarki, może nas czekać nawet kilkuletnia bessa.

Na szczęście inwestorzy nie muszą siedzieć z założonymi rękami. Na pewno sporą część oszczędności warto przesunąć w kierunku bezpiecznych funduszy rynku pieniężnego, czy po prostu lokat. To pozwoli nam przeczekać trudny okres. Jeżeli jednak nadal szukamy nadzwyczajnych zysków, to warto zainteresować się ofertą rynku walutowego. Tutaj wartość naszego portfela zależeć będzie od umiejętności zarządzającego, bo istnieje zarówno możliwość gry na zwyżkę, jak i na zniżkę jednej waluty względem drugiej.

Marek Rogalski

First International Traders DM, www.fitdm.pl

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marek Rogalski

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu