Krzywe okna, źle podłączony kaloryfer, nierówno położone tynki... Jeśli klient chce uniknąć rozczarowań, powinien zgłosić uwagi przed oficjalnym odbiorem. Podpisanie protokołu odbioru oznacza, że akceptuje stan mieszkania i uważa, że zostało wykonane zgodnie z podpisaną przez niego umową.
Co przysługuje klientowi
Datę odbioru zawsze wyznacza deweloper. Eksperci radzą, by odbywał się w dzień, bo wtedy łatwiej zauważyć niedociągnięcia. Poza zwróceniem uwagi na usterki, trzeba też sprawdzić, czy zgadza się metraż. Właściciel mieszkania powinien zabrać na odbiór plan lokalu z zaznaczonymi przewodami elektrycznymi i hydrauliką, dzięki czemu będzie mógł sprawdzić, czy ich rozkład jest prawidłowy.
Pomocna będzie też miarka, poziomica i kątownik do weryfikacji metrażu pokoi i tego, czy ściany są proste. Eksperci przypominają również, by sprawdzać szczelność i prawidłowe zamknięcie okien i drzwi oraz stan szyb i ram okiennych (czy nie są porysowane). Warto także sprawdzić, czy gniazdka elektryczne i telewizyjne, a także podłączenia do pralki i zmywarki oraz kratki wentylacyjneznajdują się tam, gdzie powinny.
Protokół odbioru klient może podpisać dopiero po usunięciu przez dewelopera zgłoszonych usterek. Ale jeśli wyjdą na jaw dopiero po odbiorze? Zgodnie z przepisami sprzedaż mieszkań jest objęta trzyletnią rękojmią obejmującą konstrukcję budynku. Na wykończenia lokalu, np. ułożenie parkietu czy płytek, obowiązuje roczna rękojmia. Skorzystać z niej można jednak wtedy, gdy lokal nie nadaje się do zamieszkania, np. dom ma dziurawy dach, i wówczas, gdy standard mieszkania nie odpowiada podpisanej przez kli-enta umowie.
Więcej we wtorkowym Pulsie Biznesu
