Pani Teresa Medica ma 17 lat i zajmuje się tekstyliami medycznymi. Chce urosnąć, więc idzie na giełdę.
Pani Teresa Medica jest jedynym liczącym się w kraju producentem szerokiego wachlarza wyrobów wykorzystywanych w profilaktyce, chirurgii i ortopedii: od specjalnych skarpet na żylaki, przez paski uciskowe dla tenisistów i golfistów, aż po pasy przepuklinowe. Adam Szyszka, prezes firmy, szacuje jej rynkowe udziały na 20-50 proc., w zależności od asortymentu.
— Wszystko to są nasze oryginalne wyroby, które sami opracowaliśmy — mówi prezes Pani Teresy.
Firma poprawia wyniki. W 2006 r. osiągnęła przychody 11,2 mln zł i 2,7 mln zł zysku. Pani Teresa sporo sobie obiecuje po eksporcie, w który zamierza poważnie się zaangażować. Spółka sprzedaje wyroby do Niemiec, Francji i na Ukrainę.
Debiut giełdowy Pani Teresy planowany jest na III kwartał. Firma chce ściągnąć z parkietu kilka milionów złotych, których potrzebuje na rozbudowę zakładu i ewentualne akwizycje.