Zdejmij nogę z gazu, przestań ciągle wyprzedzać, unikaj gwałtownych manewrów — kierowcy nie potrzebują już takich napomnień. Ponad połowa deklaruje ostrożniejszą, uważniejszą jazdę i zmianę zachowań za kierownicą po zainstalowaniu systemów telematycznych, które monitorują parametry auta i styl jego prowadzenia — wynika z badania LeasePlan MobilityMonitor. Artur Sulewski, dyrektor handlowy tej firmy, zwraca uwagę, że takie rozwiązania zachwala się zwykle w kontekście finansowych korzyści dla właścicieli flot samochodowych. Tymczasem, jego zdaniem, ważniejsze są trzy sprawy: życie i zdrowie użytkowników samochodów służbowych, wizerunek przedsiębiorcy jako odpowiedzialnego pracodawcy i troska o ekologię.

— Telematyka zwiększa bezpieczeństwo na drogach i poprawia statystyki związane z mandatami czy odzyskiwaniem skradzionych pojazdów. Efekty zna każdy: mniej roszczeń ubezpieczeniowych, spadek zużycia paliwa, ograniczenie negatywnego wpływu na środowisko naturalne — tłumaczy Artur Sulewski. Natomiast Adam Bąkowski, szef spółki NaviExpert, uważa, że dla kadry zarządzającej ważna jest zwłaszcza możliwość kontrolowania, jak pracownicy eksploatują firmowe auta.
— Pańskie oko tuczy konie mechaniczne. Kierowcy lepiej traktują auta, gdy wiedzą, że znajdują się pod cyfrowym nadzorem. Oznacza on oszczędności na paliwie, rzadsze wizyty w serwisach, mniej wypadków, stłuczek, awarii. Dla każdej firmy, niezależnie od wielkości floty, zamożności i skali działania, jest to argument nie do przecenienia — uważa prezes Bąkowski.
Ufać i kontrolować
Czy monitoring nie obniża jednak motywacji pracowników i ich zaufania do pracodawców? Marek Krygier z firmy Coyote jest zdania, że zbyt często telematykę przedstawia się jako bat na piratów drogowych. Tymczasem — twierdzi — jest ona cennym wsparciem dla zawodowych kierowców i sprzedawców. Zmorą obu grup — przypomina — są coraz bardziej restrykcyjne przepisy i kontrole drogowe. A o tym, jak duże straty może spowodować wykluczenie pracownika np. na trzy miesiące po zabraniu mu prawa jazdy za znaczne przekroczenie prędkości, najwięcej wiedzą właściciele małych firm handlowych.
— Często jeden handlowiec odpowiada w nich za niemal 80 proc. obrotów. Gdy traci prawo jazdy, firmie może grozić utrata płynności finansowej. Da się tego uniknąć dzięki wykorzystywaniu ostrzegaczy o kontrolach drogówki, niebezpiecznych miejscach, korkach, objazdach — wymienia Marek Krygier.
Zakup systemu monitoringu jednak nie wystarczy. Aby mieć pożytek z rozwiązań GPS, użytkownicy muszą wiedzieć, jak z nich korzystać, co podkreśla Kamil Jakacki, dyrektor ds. sprzedaży w Cartrack Polska. Z tego spostrzeżenia wziął się pomysł tej firmy na biznes.
— Przekazać pracownikowi do użytkowania pojazd tylko dlatego, że ma prawo jazdy, to błąd, który może skutkować kosztami: spłatą kapitału, ubezpieczenia, serwisu. Tak samo jest z monitoringiem GPS — nienależycie używany, nie spełni swojej roli. Dlatego oprócz systemu oferujemy usługi doradcze — wyjaśnia dyrektor Jakacki.
Kluczem do sukcesu jest — według niego — umiejętność analizowania danych. — Jak wyciągać wnioski z raportów? Jak informacje z systemu przekładać na język biznesu? Jak od znajomości danych przejść do oszczędności lub wzrostu przychodów? Tego wszystkiego uczymy naszych klientów, by nie żałowali pieniędzyna telematykę — zaznacza Kamil Jakacki.
Taniej, a lepiej
Jest i dobra wiadomość: jeszcze niedawno na telematykę rzadko stać było małe firmy, więc dostawcy tej technologii koncentrowali się na korporacjach. Dzisiaj oferty dla biznesowych mikrusów i średniaków to już standard.
— Proste urządzenie lokalizujące można podłączyć pod zapalniczkę lub złącze OBDII w samochodzie bez konieczności wizyty w warsztacie i kosztownej instalacji — opisuje Marcin Maroszek z Telematics Forum. Takie rozwiązanie za kilkaset złotych może się zwrócić już po kilku tygodniach.
— Nawet w firmie dysponującej tylko jednym samochodem zainstalowanie monitoringu przekłada się na realne oszczędności. Według naszych szacunków — do 2 tysięcy złotych miesięcznie — podaje Paweł Wloczek, dyrektor regionalny w firmie WebEye Polska. Ceny systemów GPS będą nadal spadały, bo jest coraz więcej dostawców. Na Zachodzie tanie rozwiązania wprowadzają giganci konsumenckiej elektroniki — Samsung czy Bosch. Pewnie niebawem pojawią się i u nas. Są też operatorzy telekomunikacyjni, którzy coraz bardziej swój rozwój wiążą z monitoringiem transportu. Przejęcie przez telekom Verizon amerykańskiego koncernu telematycznego Fleetmatics za 2,4 mld dolarów w gotówce pokazuje, jak to duży i obiecujący rynek.