Papiery ubiegłorocznych liderów nadal są w cenie

Maciej Zbiejcik
02-01-2004, 00:00

Akcje najlepszych spółek 2002 r. warto było zachować w portfelu także na kolejnych 12 miesięcy.

Okazuje się, że tzw. akcje na trudne czasy, czyli średnich, dobrze zarządzanych, spółek produkcyjnych warto było trzymać także w czasie hossy.

Jak na lidera przystało

Groclin, którego akcje w 2002 r. poszły w górę o ponad 250 proc., utrzymał status ulubieńca inwestorów, choć po takim wzroście mało kto wierzył, że wielkopolskiego producenta tapicerki samochodowej stać będzie na podobne wyniki. Tymczasem wartość akcji Groclinu w ostatnich 12 miesiącach wzrosła o kolejnych 69 proc. Groclin wywiązuje się ze swoich deklaracji z nawiązką. Niedawno podniósł prognozę zysku netto za 2003 r. o 7,9 proc. — do 43 mln zł. Przychody mają zwiększyć się o 10 proc. — do 470 mln zł.

LPP trzyma fason

LPP, wicelider rynku 2002 (189-proc. wzrost), w minionym roku poprawił notowania. Na akcjach gdańskiego dystrybutora odzieży w kolejnych 12 miesiącach można było zarobić ponad 190 proc. Tym razem wystarczyło to jednak do zajęcia miejsca dopiero w trzeciej dziesiątce rankingu liderów wzrostu. Jednak trzeba pamiętać, że w minionym roku dzięki letniej hossie wiele spółek zdołało poprawić swoje notowania nawet o kilkaset procent.

LPP, podobnie zresztą jak Groclin, wzrost wyceny zawdzięczają głównie osiąganiu coraz lepszych wyników. Gdański dystrybutor tylko w trzech pierwszych kwartałach 2003 r. zdołał poprawić przychody i zysk operacyjny o ponad 42 proc., a wynik netto o 83 proc.

Miniony rok był również dobry dla innych spółek dbających o stały rozwój. Notowania Dębicy i Kęt wzrosły aż o 160 proc. Akcje Świecia zyskały ponad 107 proc.

Sukcesu z 2002 r. nie powtórzył natomiast BZ WBK, który był wówczas liderem wśród spółek z indeksu WIG20. Na fali połączenia z Bankiem Zachodnim akcje WBK wzrosły wówczas o ponad 43 proc.

Bankowa zadyszka

Ubiegłoroczne osiągnięcie wypada jednak blado w porównaniu z tym z 2002 r. W 2003 r. akcje BZ WBK wzrosły o 5,3 proc.

Trzeba jednak przyznać, że 2003 r. był słaby dla całego sektora bankowego. Wskaźnik WIG-Banki w ubiegłym roku zyskał zaledwie 8 proc., tymczasem WIG-Info wzrósł o ponad 40 proc., a WIG-Budownictwo 35 proc.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Maciej Zbiejcik

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Papiery ubiegłorocznych liderów nadal są w cenie