Papiery ważne dla kariery

  • Dorota Czerwińska
opublikowano: 22-10-2012, 00:00

Certyfikaty Bez odpowiednich świadectw niekiedy trudno o dobrą pracę, awans lub podwyżkę

Do branż, w których certyfikaty liczą się najbardziej, należą finanse. Dla osób zajmujących się kontrolingiem i zarządzaniem finansami dobrym wyborem jest CIMA, która w odróżnieniu od ACCA największy nacisk kładzie na rachunkowość. ACCA ułatwia karierę zarówno w księgowości, jak i kontrolingu, a także w firmach audytorskich i audycie wewnętrznym. CIMA zrzesza specjalistów od rachunkowości zarządczej, a CFA przyda się tym, którzy chcą robić karierę w analizie finansowej, doradztwie inwestycyjnym i zarządzaniu aktywami. Planując rozwój w dziale audytu wewnętrznego, warto pomyśleć o zdobyciu certyfikatu CIA.

— Certyfikaty z finansów potwierdzają poziom wiedzy merytorycznej, której nawet podczas wieloetapowej, kilkugodzinnej rekrutacji nie można dokładnie sprawdzić. Do certyfikatów finansowych wagę przykładają szczególnie firmy międzynarodowe, zwłaszcza nastawione na rozwój i będące liderami w swoich sektorach, oraz notowane na giełdach papierów wartościowych — wyjaśnia Paweł Wierzbicki z firmy doradztwa personalnego Michael Page International Poland.

Międzynarodowe standardy

Takie certyfikaty finansowe są honorowane na całym świecie. Czy w Polsce, czy w Wielkiej Brytanii każdy, kto je otrzyma, musi zdobyć taką samą wiedzę. — Kwalifikacje ACCA ma w Polsce 1150 osób. Co roku ich liczba zwiększa się o około 120 osób. W tej chwili prawie 3 tys. osób jest na różnych etapach uzyskiwania tych kwalifikacji. Aby zdobyć certyfikat, należy zdać 14 egzaminów. To duży wysiłek, który zajmuje kilka lat — informuje Magdalena Hernandez, dyrektor zarządzająca ACCA w Polsce.

ACCA to nie tylko certyfikat, ale organizacja środowiska finansistów, którzy wciąż dokształcają się, uczestnicząc w szkoleniach i konferencjach. Zdaniem Katarzyny Misiak z BPP Professional Education, firmy, która organizuje szkolenia przygotowujące między innymi do egzaminów certyfikujących w dziedzinie finansów, coraz częściej w taki sposób inwestują w siebie świeżo upieczeni absolwenci wyższych uczelni, którzy nie mogą odnaleźć się na rynku pracy.Czy certyfikaty pomagają im zdobyć upragnioną pracę? — Na pewno ich wyróżniają. Świadczą nie tylko o wiedzy, ale też o tym, że ich posiadcze to osoby ambitne, wytrwałe i mają potrzebę doskonalenia się — uważa Katarzyna Misiak.

Marketing i zarządzanie projektami

Posiadacze certyfikatów finansowych mogą też liczyć na wzrost zarobków. Łatwiej im o pracę w międzynarodowych korporacjach. — Oferują tym, którzy mają certyfikaty, wynagrodzenie zazwyczaj o 20-30 proc. wyższe niż w polskich firmach, dla których posiadanie certyfikatu nie stanowi wartości dodanej, uzasadniającej zaoferowanie wyższej płacy — twierdzi Paweł Wierzbicki. Również marketingowcy mają swoje certyfikaty wydawane przez CIM (Chartered Institute of Marketing).

— Zdobycie ich także wymaga wysiłku, choć nie są zbyt często wymagany przez pracodawców, którzy na ogół poszukują kandydatów mogących udokumentować udział w złożonych i ciekawych projektach i ich samodzielną realizację — mówi Anna Jaranowska z firmy doradztwa personalnego Bigram. Pracodawcy szukają natomiast pracowników z certyfikatami PMP i Prince II dotyczącymi zarządzania projektami.

Waga fachowców

A jakie uprawnienia zwiększają szansę na znalezienie pracy przez inżynierów?

Oczekiwania firm są bardzo różne zależnie od branży i stanowiska. — Wśród informatyków najbardziej po żądana jest znajomość języków programowania (np. C#, C++, Java, SQL). W branży budowlanej wymaga się uprawnień budowlanych, w elektrycznej — znajomości programów (np. Dialux, Relux, AutoCad) i uprawnień elektrycznych. Pracodawcy szukają projektantów ze znajomością rysunku technicznego i programów AutoCad, Tekla Structures, SolidWorks, specjalistów ds. jakości — ze znajomością norm ISO, w branży produkcyjnej oczekuje się znajomości programu CAD/CAM — wyjaśnia Eugenia Zbaraszczuk z Banku danych o Inżynierach.

Certyfikaty i specjalne uprawnienia ważne są również na stanowiskach niskiego szczebla w produkcji.

— Mówiąc o talentach, o pracownikach niezastąpionych często zapominamy o fachowcach z odpowiednimi uprawnieniami. Od lat w produkcji brakuje spawaczy, operatorów wózków widłowych, maszyn CNC (obrabiarki sterowane komputerowo), a także tokarzy i frezerów. Co prawda zdobycie odpowiednich certyfikatów dla tych zawodów umożliwiają bezrobotnym urzędy pracy, jednak pracodawcy wolą osoby z doświadczeniem. Dlatego najlepiej, aby takich fachowców kształciły szkoły zawodowe. Zdobycie uprawnień jest przepustką na rynek pracy — zauważa Luiza Luranc, menedżer w agencji zatrudnienia Manpower.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Dorota Czerwińska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu