Paragony idą jak świeże bułeczki

Jarosław KrólakJarosław Królak
opublikowano: 2017-02-21 22:00
zaktualizowano: 2017-02-21 18:34

Już co trzeci Polak żąda paragonów fiskalnych przy zakupie towarów i usług — resort finansów ogłasza sukces akcji „Weź paragon”.

Po 16 miesiącach trwania Narodowej Loterii Paragonowej Ministerstwo Finansów (MF) podsumowało jej efekty. W odpowiedzi na interpelację posłanki PO Izabeli Leszczyny (wiceminister finansów w poprzednim rządzie — pomysłodawczyni loterii paragonowej) MF przedstawiło parametry, które, jego zdaniem, wskazują na wyraźny wzrost świadomości obywateli co do wpływu na dochody budżetu państwa odbierania w sklepach paragonów fiskalnych.

KUSZĄCE LOSOWANIE:
KUSZĄCE LOSOWANIE:
W grudniu 2016 r. paragonów żądało już 34 proc. nabywców towarów oraz 31 proc. kupujących usługi.
Michał Dyjuk FORUM

Według Leszka Skiby, wiceministra finansów, z badań wykonanych przed uruchomieniem loterii w 2014 r. wynikało, że tylko 7 proc. respondentów upominało się o paragony fiskalne, gdy nie otrzymywało ich przy zakupie towarów (5 proc. przy zakupie usług). Dla porównania, w grudniu 2016 r. paragonów żądało już 34 proc. nabywców towarów oraz 31 proc. kupujących usługi. MF przyznaje, że do wzrostu zainteresowania pobieraniem paragonów przyczyniła się loteria z cennymi nagrodami (klienci cyklicznie biorą udział w losowaniu opli insignia i astra, laptopów i tabletów).

„O loterii paragonowej usłyszała już ponad połowa Polaków. Blisko 2/3 respondentów twierdzi, że nawyk wydawania i brania paragonów jest czymś oczywistym i normalnym, a blisko polowa wierzy, że ma on korzystny wpływ na stan finansów publicznych, kampania przypomina, że osoby, które nie płacą podatków, oszukują w pierwszej kolejności swoich klientów i wypychają z rynku uczciwych przedsiębiorców. A przywłaszczone przez nich pieniądze powinny zostać wydane na nasze bezpieczeństwo, zdrowie czy edukację” — czytamy w odpowiedzi na interpelację.

Posłanka Izabela Leszczyna pytała także o to, czy w skali kraju wzrosła liczba stosowanych kas fiskalnych. Wiceminister Skiba podał, że od października 2015 r. do końca grudnia 2016 r. liczba zarejestrowanych kas zwiększyła się o 54 tys. Najwięcej nowych kas fiskalnych pojawiło się w branżach, które do niedawna „nie lubiły” kas. W branży fryzjersko-kosmetycznej ich liczba wzrosła o 7,5 tys., w restauracjach i gastronomii o 6,8 tys., w warsztatach samochodowych i sklepach z częściami motoryzacyjnymi o 4,5 tys., w gabinetach lekarskich i dentystycznych o 3,2 tys., w taksówkach o 1,9 tys.

54 tys. O tyle wzrosła liczba kas fiskalnych w sklepach w okresie październik 2015 — grudzień 2016.

51 proc. Tylu Polaków, zdaniem MF, rozumie zależność między wydawaniem paragonów fiskalnych a dochodami budżetu państwa.