Parkingowy problem starych murów

18-09-2017, 22:00

Wiekowe kamienice na warszawskiej Pradze coraz częściej zamieniają się w apartamenty. Eksperci są sceptyczni

Fenix Group, deweloper zajmujący się modernizacją zabytkowych nieruchomości, wzmacnia pozycję na Pradze. W pierwszej połowie 2017 r. ruszył z dwiema inwestycjami o łącznej wartości 40 mln zł.

W NOWEJ ODSŁONIE:
Zobacz więcej

W NOWEJ ODSŁONIE:

Pod koniec 2017 r. Fenix Group planuje ruszyć z pracami przy konstrukcji dachu kamienicy przy Jagiellońskiej 27. Budowa zakończy się ostatecznie w połowie 2018 r. [FOT. ARC]

Klimatyczne otoczenie

Pracuje m.in. nad kompleksem mieszkaniowo-usługowym Jagiellońska 36, który utworzą dwa budynki — nowy i zrewitalizowany. Zakończenie inwestycji zaplanowano na 2018 r. Grupa modernizuje też kamienicę przy Jagiellońskiej 27. Prace ruszyły na początku 2017 r. i potrwają do końca czerwca 2018 r.

— Budynek będzie miał przepiękną elewację, którą planujemy odsłonić jesienią. Prace wykończeniowe trwają. Roboty przy konstrukcji dachu planujemy rozpocząć pod koniec 2017 r. — mówi Andrzej Kawalec, przewodniczący rady nadzorczej Fenix Group. Deweloper buduje na Pradze także inne obiekty. Są to m.in.: Jagiellońska 22, Targowa 21, Kępna 15 oraz Okrzei 26, w której kończy prace i niebawem odsłoni elewacje.

— Warszawska Praga przeżywa renesans. Staje się miejscem popularnym w środowisku artystycznym, ale też biznesowym. Wraz z rozwojem infrastruktury rośnie zainteresowanie położonymi tu nieruchomościami. Co najważniejsze, ta strona miasta nie ucierpiała aż tak bardzo podczas II wojny światowej. Dzięki temu na rynku są dostępne nieruchomości, bardzo atrakcyjne z naszego punktu widzenia. Mowa o zdewastowanych perłach architektonicznych, które wymagają wysokich nakładów inwestycyjnych — tłumaczy Andrzej Kawalec.

W warszawską Pragę celuje także spółka Magmillon, która realizuje dwie inwestycje.

— Już za kilka miesięcy ukończymy rewitalizację zabytkowej kamienicy przy ulicy Brzeskiej 18. To secesyjny budynek wybudowany w 1914 r. przez żydowskiego przedsiębiorcę — Menachema Rotlewiego. Przyszłym właścicielom oferujemy wysokie, klimatyczne wnętrza w sąsiedztwie ulicy Ząbkowskiej i Bazaru Różyckiego. W kamienicy są zarówno lokale o powierzchni 35-40 mkw. dla osób wynajmujących mieszkania, jak też większe dla rodzin ceniących sobie klimat historycznej dzielnicy prawobrzeżnej Warszawy. Inwestycja jest ukończona w około 80 proc., a właścicieli znalazło ponad 80 proc. lokali — mówi Łukasz Dulęba, dyrektor sprzedaży Magmillon. Przy ulicy Lubomira 6 na Pradze Południe spółka rozbudowuje kamienicę z 1939 r.

— Zdecydowaliśmy się zaoferować przyszłym właścicielom większe mieszkania, głównie powyżej 50 mkw. Inwestycja jest zaawansowana w około 25 proc. Dotychczas sprzedaliśmy około 50 proc. lokali — informuje Łukasz Dulęba.

Twardy orzech

Choć wnętrza odnowionych kamienic zachęcają do zakupów, potencjalnych nabywców odpycha często brak podziemnych parkingów. Wiekowe budynki znajdują się pod opieką konserwatora zabytków, który na takie rozwiązanie najczęściej nie wyraża zgody.

— W przypadku kamienicy przy ul. Brzeskiej 18 nie zapewniamy miejsc postojowych. Jest to związane z charakterystyką inwestycji. Wykonanie hali garażowej pod 100-letnim zabytkowym budynkiem posiadającym głębokie podpiwniczenia byłoby bardzo skomplikowane. Duża część lokali w budynku to mieszkania małe, przeznaczone dla osób młodych, a kamienica położona jest w pobliżu metra i licznych linii tramwajowych, wielu kupujących nie oczekujewięc miejsc parkingowych — twierdzi Łukasz Dulęba. Podziemnych garaży nie posiadają także praskie kamienice Feniksa.

— Stare kamienice nie mają parkingów, a konserwatorzy nie zgadzają się na zmiany. To zniechęca kupujących. Dobrym przykładem jest budynek Polskich Zakładów Optycznych przy ulicy Grochowskiej w Warszawie. Planowane w nim lofty nie powstały, bo nie było na nie chętnych, a nie było ich właśnie ze względu na brak garaży. Potencjalni nabywcy nie chcieli zostawiać samochodu na ulicy — tłumaczy Jarosław Skoczeń, członek zarządu Grupy Emmerson. Podobnego zdania jest Marcin Krasoń, analityk rynku nieruchomości Home Broker.

— Zamożny najemca na 90 proc. ma samochód i raczej nie będzie chciał go trzymać „pod chmurką”. Luksusowy apartament wymaga miejsca garażowego bez względu na to, czy jest kupowany na wynajem czy dla potrzeby właściciela — uważa Marcin Krasoń.

Problem braku miejsc dla aut deweloperzy próbują rozwiązać na różne sposoby. — W inwestycji przy ul. Lubomira 6 większość lokali to mieszkania dla rodzin, więc miejsca garażowe są pożądane. Halę garażową wykonujemy wraz z budową nowego skrzydła — mówi Łukasz Dulęba.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Anna Gołasa

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / Parkingowy problem starych murów