Partie nie mają praw nabytych

Jacek Zalewski
opublikowano: 2010-01-21 00:00

Trybunał Konstytucyjny w pełnym składzie uznał ograniczenie subwencji budżetowej dla partii politycznych w trakcie kadencji Sejmu za zgodne z konstytucją. Za niezgodne uznane zostało jedynie sięgające wstecz ograniczenie dotyczące kwartałów rozpoczętych przed wejściem w życie ustawy. Nowelizacja wróci do parlamentu, który musi doprecyzować okres, w jakim subwencja zostałaby zmniejszona.

Odesłanie przez prezydenta Lecha Kaczyńskiego tej epizodycznej ustawy do TK przed jej podpisaniem było ruchem zdumiewającym — oto głowa państwa zafrasowała się kasą partii! Podtekst owej decyzji był oczywisty — cięcia relatywnie uderzały mocniej w bytowe podstawy Prawa i Sprawiedliwości niż Platformy Obywatelskiej. Trybunał podtrzymał jednak swą wieloletnią linię orzeczniczą polegającą na tym, iż chronione są prawa zwykłych obywateli, ale nie mogą na to liczyć podejmujący się całkowicie dobrowolnie działalności publicznej. Z założenia muszą się oni liczyć z rozmaitymi uciążliwościami —ograniczeniami w prowadzeniu działalności gospodarczej, mniejszymi uprawnieniami do prywatności etc.

Trybunał najmocniej odrzucił podniesione przez prezydenta rzekome naruszenie zasady ochrony… praw nabytych. Przez kogóż nabytych — przez partie polityczne?! Sędziowie przypomnieli, że zasada ta nie ma charakteru absolutnego. W szczególności nie dotyczy podmiotów tak ulotnych w sensie materialnym, a zarazem tak negatywnie postrzeganych przez społeczeństwo.