Jak szacuje firma sprzątająca kanał na zlecenie miasta, może być ich nawet trzy razy więcej, bo to dopiero początek dużej akcji czyszczenia rozsławionego przez film „Amelia” kanału.

Operator systemu Velib’ podaje, że co roku sezon kończy stratą ok. 19 tys. publicznych jednośladów, z których większość udaje się wprawdzie odnaleźć, ale najczęściej w tak złym stanie, że nie nadają się już do naprawy.
Podobnie jest z tymi, które teraz służba sprzątająca wyłowiła z Saint Martin: w większości są tak skorodowane, że nie nadają się już nawet na części.
Nie wiadomo, czemu Paryżanie traktują miejski sprzęt z taką nonszalancją, skoro – podobnie jak w warszawskim Veturilo – na wstępie płacą za niego bezzwrotną kaucję. Może powód tkwi w niskiej cenie: dzienna opłata za korzystanie z roweru wynosi zaledwie 1,7 EUR, zaś abonament roczny 29 EUR.
