Patent w erze #hasztagów

opublikowano: 26-04-2016, 22:00

W świecie globalnego dostępu do internetu, gdzie informacja rozprzestrzenia się błyskawicznie, coraz trudniej jest skutecznie chronić własność intelektualną

Żyjemy w dobie czwartej rewolucji przemysłowej, dokonującej się w przestrzeni cyfrowej, będącej wynikiem upowszechnienia się globalnej sieci internetowej. Jej symbolami są sztuczna inteligencja, smartprzestrzenie, technologie chmurowe, aplikacje mobilne, interaktywna reklama, media społecznościowe, hasztagi, interfejsy i druk 3D.

Rewolucja cyfrowa niesie ze sobą wiele wyzwań, a także możliwości. Mam na myśli zwłaszcza cyfryzację rynku pracy — twierdzi Francis Gurry, dyrektor generalny Światowej Organizacji Własności Intelektualnej. W konferencji Urzędu Patentowego RP uczestniczył wirtualnie.
Zobacz więcej

KROK DO PRZYSZŁOŚCI:

Rewolucja cyfrowa niesie ze sobą wiele wyzwań, a także możliwości. Mam na myśli zwłaszcza cyfryzację rynku pracy — twierdzi Francis Gurry, dyrektor generalny Światowej Organizacji Własności Intelektualnej. W konferencji Urzędu Patentowego RP uczestniczył wirtualnie. Grzegorz Kawecki

— Pierwsza rewolucja przemysłowa była związana z wynalezieniem maszyny parowej, druga — z elektrycznością, trzecia — opatentowanymi, podobnie jak w poprzednich przypadkach, poszczególnymi częściami komputera. Czwarta oznacza automatyzację, przetwarzanie i wymianę danych oraz technik wytwórczych, odnosi się do systemów cyberfizycznych, internetu rzeczy i przetwarzania chmurowego, jest urzeczywistnieniem inteligentnej fabryki — wyjaśnia dr Alicja Adamczak, prezes Urzędu Patentowego RP, organizatora konferencji „Wyzwania dla prawa własności intelektualnej w gospodarce cyfrowej”. Dziś cyfryzacja jest podstawą rozwoju gospodarczego i innowacyjnego świata. Tylko w polskim sektorze teleinformatycznym zatrudnienie znajduje blisko pół miliona osób.

— Zajmujemy 22. miejsce w Europie pod względem cyfryzacji, a 46. na świecie. Polski potencjał intelektualny w zakresie IT jest zauważalny — zajmujemy trzecie miejsce w Europie, po Niemczech i Wielkiej Brytanii. Nie zawsze jest on wykorzystywany na rzecz rozwoju polskiej gospodarki i jest to kwestia do rozwiązania przez odpowiednie kierunki naszej polityki — dodaje dr Alicja Adamczak.

Powoli nadrabiamy też spore zaległości w zakresie ochrony własności intelektualnej. W 2015 r. w Polsce odnotowany został 18-procentowy wzrost liczby zgłoszeń patentowych i 10-procentowy wzrost liczby zgłaszanych wzorów użytkowych.

Gospodarka w dobie internetu

Rola własności intelektualnej wzrasta tym bardziej, im mocniej akcentowana jest potrzeba rozwoju gospodarczego kraju oparta na innowacjach. — Internet jest dla nas niezwykłą szansą i nadzieją — twierdzi Jadwiga Emilewicz z Ministerstwa Rozwoju.

Jak zaznacza, przez ostatnie 250 lat nie mieliśmy zbyt dużych szans korzystania z przejawów rewolucji przemysłowych, które dotknęły cały świat zachodni. Teraz możemy stać się udziałowcami rewolucji 4.0 i dokonać technologicznego przeskoku. Dziś wiedziemy prym np. w technologiach płatności bezgotówkowych (mimo że popularne w innych państwach czeki nie miały szansy rozwinąć się w Polsce). — Tym bardziej kwestia ochrony własności intelektualnej wydaje się istotna.

To, jak chronić, jednocześnie nie ograniczając internetu, to dla nas ogromne wyzwanie. Kolejny wątek: zrozumienie istoty wzornictwa przemysłowego — zauważa Jadwiga Emilewicz.

— W gospodarce, w której najważniejszym źródłem przewagi konkurencyjnej staje się wiedza i innowacyjność, ochrona własności intelektualnej jest kluczem do sukcesu. Patent daje wyłączne prawo do użytkowania wynalazku, jego dystrybucji, udzielania licencji, jest więc instrumentem, który pozwala przedsiębiorcom w pełni korzystać z owoców ich pomysłowości i odwagi we wprowadzaniu innowacyjnych rozwiązań. Ale polski biznes, szczególnie sektor małych i średnich przedsiębiorstw, rzadko sięga po patenty. Pokutuje przeświadczenie, że jest to długotrwała, skomplikowana i kosztowna procedura — tłumaczy dr Paweł Pudłowski, przewodniczący Komisji Cyfryzacji, Innowacyjności i Nowoczesnych Technologii w Sejmie RP.

Przedsiębiorcy i wynalazcy nie mają już innego wyjścia. Jeśli nie zadbają o własne wytwory, przegrają z konkurencją. A od ucyfrowienia gospodarki i rozwoju innowacyjnych technologii nie ma już odwrotu.

— Przyglądamy się przyszłości, w której zaawansowane procesy technologiczne będą się opierać na robotyce, czujnikach, zaawansowanych technologiach. To spowoduje ogromne zmiany również w zakresie redystrybucji kapitału, a także przemieszczenia siły roboczej. To ogromne wyzwanie. I tym większa kreatywność będzie wymagana od decydentów, by takim wyzwaniom stawić czoła — zauważa Francis Gurry, dyrektor generalny Światowej Organizacji Własności Intelektualnej.

W świecie sztucznej inteligencji

Symbolem pierwszej rewolucji przemysłowej jest maszyna parowa. Dziś odpowiednikiem„pary” są dane. To one napędzają rozwój gospodarki cyfrowej. — Tempo rozwoju nowych technologii wydaje się coraz większe, technologie zaczynają też coraz bardziej złożone. Co to oznacza dla firm? Jeśli spojrzymy na takie firmy, jak Kodak, Navteq, Hyatt Hotels, i zestawimy je z Instagramem, Waze, Airbnb, szybko dostrzeżemy różnice. Kodak, w momencie gdy upadał, zatrudniał kilkadziesiąt tysięcy pracowników na całym świecie.

Instagram, kiedy został kupiony przez Facebooka, dysponował piętnastoosobowym zespołem, łącznie z założycielami, a został kupiony za miliard dolarów — jako przykład podaje dr Dominik Batorski z Interdyscyplinarnego Centrum Modelowania Matematycznego i Komputerowego Uniwersytetu Warszawskiego. Nowoczesne firmy powstają na podstawie danych; zajmują się obrotem informacjami. Obecnie coraz więcej funkcji, niegdyś realizowanych wewnątrz przedsiębiorstwa, jest przenoszonych do sieci — dotyczy to marketingu, sprzedaży czy analityki.

— Nie sposób nie wspomnieć też o druku 3D. Warto zastanowić się, co będzie się działo w sytuacji, kiedy coraz więcej fizycznych przedmiotów zacznie być dostępnych w postaci cyfrowej — mówi dr Dominik Batorski. Takie przejście od towaru do informacji rodzi wiele dylematów natury prawnej, dotyczącej ochrony własności intelektualnej. A rozwój internetu, skomplikowanych programów komputerowych i wreszcie sztucznej inteligencji postępuje wyjątkowo szybko.

— Rodzi się pytanie: kto będzie właścicielem prac stworzonych np. przez sztuczną inteligencję. Nie jest ono łatwe. System patentowy, system ochrony prawa autorskiego nie do końca są na to przygotowane — konkluduje przedstawiciel uniwersytetu Warszawskiego.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Anna Bełcik

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu