Patentowy wyścig po Polski Węgiel

Emil Górecki
opublikowano: 2014-04-08 00:00

SkładyWęgla.pl czekają na prawo do marki, z której konkurenci chcą uczynić wyróżnik węgla wydobywanego w kraju i starają się ją zastrzec w… Hiszpanii

Polski Węgiel to marka, pod jaką niezależni dystrybutorzy zrzeszeni w Izbie Gospodarczej Sprzedawców Polskiego Węgla (IGSPW) chcą promować narodowe czarne złoto. To około 200 firm sprzedających w kilkuset punktach rozsianych po całym kraju 10 mln ton węgla rocznie gospodarstwom domowym. Członkowie izby o wspólnej promocji rozmawiali 21 listopada ubiegłego roku na zjeździe w Wiśle.

None
None

Jednak głośne rozmowy biznesowi nie sprzyjają. Kilka dni później — 27 listopada — do Urzędu Patentowego trafiło dziewięć wniosków spółki MM Group, właściciela firmy SkładyWęgla.pl, o rejestrację znaku słownego i słowno- -graficznego (w ośmiu wariantach) Polski Węgiel, w kolorach białym, czerwonym i czarnym.

Marka przyszłości

W grudniu 2013 r. 40 proc. udziałów w SkładachWęgla.pl objął Marek Falenta, inwestor znany z giełdowych inwestycji w Hawe i ZWG. Dystrybutor też wkrótce ma trafić na giełdę na plecach informatycznej spółki B3System. Sieć ma rozszerzać ofertę, zwiększać sprzedaż i wychodzić na zagraniczne rynki.

— Marka Polski Węgiel już dziś jest wartością, bo promuje ją krajowe lobby górnicze. Tymczasem węgiel to produkt globalny, kupujemy go tam, gdzie oferuje się nam najniższą cenę za jednostkę kaloryczności. Już w tym roku mamy ambicję oferowania najtańszego węgla w kraju w przeliczeniu na megadżule. Nie chcemy, by polski klient musiał płacić za węgiel drożej tylko dlatego, że w kraju działa silne lobby górnicze — mówi Marcin Waszczeniuk, twórca spółki i wspólnik Marka Falenty. Potwierdzeniem rozpoznawalności Polskiego Węgla jest badanie TNS Polska, zlecone przez IGSPW.

Wynika z niego, że podmiotami o najwyższym poziomie tzw. znajomości wspomaganej są: Południowy Koncern Węglowy (40 proc.), Kompania Węglowa (37 proc.), SkładyWęgla.pl (37 proc.) oraz właśnie Polski Węgiel (36 proc.) widniejący w nazwie izby. W SkładachWęgla.pl czarne paliwo ma być najtańsze, ale niekoniecznie polskie.

Mimo to inwestorzy chcą zarejestrować znak. Zapewniają jednak, że nie po to, żeby zablokować konkurentów.

— Na razie węgiel z polskich kopalni przegrywa pod względem ceny, ale to zaczyna się zmieniać. Mamy nadzieję, że za kilka lat marki SkładyWęgla.pl i Polski Węgiel będą szły w parze — mówi Marcin Waszczeniuk.

SkładyWęgla.pl przez ostatnie cztery lata wydały na marketing, reklamę i promocję około 80 mln zł — m.in. na sponsoring żużlowej drużyny Polonia Bydgoszcz. Działania marketingowe, zapowiadane przez członków izby sprzedawców jesienią ubiegłego roku, jeszcze na dobre nie ruszyły.

Europejski wybieg

Nie znaczy to, że konkurencja Składów-Węgla.pl zasypia gruszki w popiele. Izba sprzedawców węgla przyjrzała się procesowi ochrony znaku Polski Cukier, zamieniła kryształ biały na czarny i ruszyła po zastrzeżenie. Już dostała ochronę marki Nasz Węgiel, czeka jeszcze na Polski Węgiel. Wnioski składała jednak w Biurze Harmonizacji Rynku Wewnętrznego z siedzibą w Hiszpanii.

— Spodziewamy się, że Polski Węgiel będzie chroniony już w połowie roku — mówi Adam Gorszanów, prezes IGSPW. Izba nie chce jednak polskości węgla zagarnąć dla siebie.

— Import stanowi już 40 proc. sprzedaży w kraju. Chcemy jasnego rozróżnienia surowca z Polski od importowanego. Do akcji promocyjnej zamierzamy zachęcać wszystkie firmy, które handlują krajowym węglem, nie tylko członków naszej izby. To ma być wyróżnik, a nie marka handlowa — zapewnia Adam Gorszanów.

Oprócz wniosków firmy MM Group w bazie polskiego urzędu patentowego zarejestrowany jest jeszcze znak słowno-graficzny Polski Węgiel: zielono-czarny okrąg z napisem. Należy do spółki o takiej samej nazwie, która jest autoryzowanym sprzedawcą Kompanii Węglowej. W 2006 r. o znak słowny starał się jeszcze przedsiębiorca z Brwinowa, jednak urząd odmówił rejestracji.