Paulson tłumaczy wzrost cen ropy coraz większymi kłopotami ze zrównoważeniem popytu i podaży surowca. W jego ocenie podaż ropy nie nadąża za szybciej rosnącym popytem. Podkreślił jednocześnie, że fundamenty amerykańskiej gospodarki są mocne, a pakiet stymulacyjny w postaci ulg podatkowych skutecznie pomoże gospodarce. Pytany o dolara i możliwość interwencji w celu jego umocnienia odpowiedział, że nigdy nie wykluczał takiego działania, jak i skorzystania z innych instrumentów. Odmówił rozwinięcia tego tematu.
MD, AP