Pawlak będzie panem na gospodarce

Mira Wszelaka
31-10-2007, 00:00

Karty zostały z grubsza rozdane. Przedsiębiorcy są teraz zaciekawieni, co szef PSL (w końcu były biznesmen) dla nich zrobi.

Platforma oddała PSL kluczowy dla biznesu resort

Karty zostały z grubsza rozdane. Przedsiębiorcy są teraz zaciekawieni, co szef PSL (w końcu były biznesmen) dla nich zrobi.

Donald Tusk, szef Platformy Obywatelskiej i przyszły premier, postanowił przeciąć spekulacje na temat obsady kilku kluczowych resortów.

— W nowym rządzie ludowcy otrzymają trzy resorty, a Waldemar Pawlak, w randze wicepremiera, pokieruje ministerstwem gospodarki — ujawnia Donald Tusk.

Dodaje, że w ramach rozmów koalicyjnych uzgodniono już 90 proc. spraw, i zapewnia, że przyszli koalicjanci będą tworzyć rząd „w sposób partnerski”. Teraz oba ugrupowania czekają na dymisję rządu PiS i nominację przez prezydenta Kaczyńskiego Donalda Tuska na premiera. Zaraz potem nowy premier ogłosi skład gabinetu. Prezydent już zapewnił za pośrednictwem mediów o desygnacji rządu Tuska.

Nie wypadł sroce...

Do ludowców mają trafić też resorty rolnictwa i środowiska. Jednak to nie one, lecz obsada resortu gospodarki, lokomotywy wyborczej PO, wzbudziła najwięcej emocji. Do objęcia tego fotela od dawna przygotowywał się Adam Szejnfeld, odpowiadający za tematykę gospodarczą w tzw. gabinecie cieni. Zbigniew Żurek, wiceprezes BCC, podkreśla, że wybór Pawlaka na ministra gospodarki jest sporym zaskoczeniem, choć umiejętnie dozowanym.

— Nie będę krytykować ani tego wyboru, ani osoby. Ktoś podjął taką decyzję i ktoś będzie za nią odpowiadał. Waldemar Pawlak nie wypadł sroce spod ogona. Kiedyś utożsamiany głównie z dziedzinami z pogranicza rolnictwa, dziś wydaje się dojrzałym politykiem z dużym doświadczeniem — dodaje Zbigniew Żurek.

Dodajmy, że Waldemar Pawlak był szefem jednej z giełd towarowych.

Finanse dla ekonomisty

Zdaniem Jacka Wiśniewskiego, ekonomisty Raiffeisen Banku, PSL wynegocjowało dużo.

— Pytanie, czy wraz z podziałem resortów uzgodniono podział obowiązków, wspólną wizję, strategię i program gospodarczy. Nieważne bowiem, kto kieruje resortem gospodarki, lecz co wprowadza w życie — uważa Jacek Wiśniewski.

Jego zdaniem, taka decyzja może stanowić dla PO pewien kłopot, bo przedwyborcze obietnice tej partii dotyczyły głównie gospodarki.

— Mam nadzieję, że PO weźmie odpowiedzialność za sygnowane przez szefa PSL działania dotyczące gospodarki — dodaje Jacek Wiśniewski.

Nieoczekiwanie z wyścigu o fotel ministra skarbu wypadł Zbigniew Chlebowski. Donald Tusk chce namaścić go na szefa klubu parlamentarnego PO. Zaskoczony potwierdza jednak, że największym pewniakiem, jeśli chodzi o fotel ministra finansów, jest prof. Jacek Rostowski.

— Jak widać, PO chce oddać resort nie politykowi, lecz fachowcowi, co może być korzystne, bo ten być może skupi się na merytorycznej pracy. Inna sprawa, że ważna będzie jego determinacja w przeprowadzaniu ważnych dla finansów reform i zdobywaniu dla tych pomysłów poparcia politycznego — zauważa Jacek Wiśniewski.

Jacek Rostowski uchodzi za zwolennika jak najszybszego przystąpienia do strefy euro i — według mediów — od uzyskania na to zgody uzależniał decyzję.

— Pytanie, czy strategia Ministerstwa Finansów będzie się teraz opierała tylko na wejściu do Eurolandu, czy nowy minister będzie chciał sprostać innym ważnym wyzwaniom, przed którymi stoi jego resort — zastanawia się ekonomista Raiffeisen Banku.

Jedno jest pewne — Donald Tusk już zapowiedział, że obniżka podatków w ciągu dwóch lat jest mało realna.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Mira Wszelaka

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Pawlak będzie panem na gospodarce